piątek, 11 grudnia 2009

Moniurka


Kiedy fotografujesz tak ładną dziewczynę jak Monia, do tego w tak kuszącym stroju, popisywanie się bajeranckim oświetleniem czy możliwościami programów do obróbki graficznej jest zwyczajnie nie na miejscu. Nie chodzi tu o Ciebie, tylko o modelkę. Ustaw więc światła tak, żeby ładnie wyglądała. Zadbaj o to, by w kadrze nie pojawiały się zbędne elementy odwracające uwagę. Powiedz parę komplementów. I do dzieła.

Jak widać na zdjęciach światło bez zbytecznych fajerwerków, a Monia wygląda doskonale. Czego chcieć więcej od zdjęć urodowych? Nie zawsze musisz pokazać wszystko czego się nauczyłeś.
Po prawej od aparatu i trochę powyżej linii oczu Moniki postawiłem mały softbox (60x60cm), tak blisko jak się dało. To światło główne. Moc - 100Ws.
Po lewej, z tyłu, jakieś 2m od Moniki, postawiłem drugą lampę (50Ws) oprawioną w snoota. Snoot to taka zwężająca się rura, która zawęża snop światła. Można to kupić na Allegro, albo zrobić z kartonu, plastiku, albo czegokolwiek. Bądź kreatywny.
Dzięki zastosowaniu snoota ostre światło pada na Monię separując ją od tła, ale nie oświetla całego świata wokół Moniki. Nie ma nic gorszego jak oświetlić wszystko i do tego tak samo.
Uzyskawszy ładne światło główne i kontrowe musiałem zająć się cieniami. Nie chciałem żeby były zbyt mocne. Chciałem też żeby było widać, że scenerią dla zdjęć jest pokój, a nie czarna dziura. Zamocowałem więc dwie słabe lampy, po 50Ws każda, na statyw i palnąłem nimi w biały sufit. Ogólna luminacja sceny podniosła się, a kontrasty zmniejszyły się. Bingo.

Gdyby pobiegać ze światłomierzem, można sprawdzić dokładną ilość światła tu i tam, i zrobić to jak należy. Jednak posiadając wyświetlacz LCD z tyłu aparatu i intuicję, można 'na oko' stwierdzić czy coś wygląda cool czy nie. W zależności od tego jakim typem jesteś, zrobisz to po swojemu.
Posted by Picasa