niedziela, 30 maja 2010

Kudłate kwiatki wieczorową porą

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus Dla jednych fotografowanie kwiatków może być pasją, dla innych to nuda. Osobiście botanikiem nie jestem, kwiatki lubię bo są ładne i kolorowe, ale żeby od razu je fotografować?! Tak było do czasu. Tegoroczna wiosna wszystko zmieniła. Wspominałem o tym w poprzednim poście.

Kiedy poznałem na co stać mojego starego Zeissa w warunkach pseudolaboratoryjnych, postanowiłem użyć go w warunkach poloMartwa natura. fot. Łukasz Cyruswych.
Podczas prób i testów zauważyłem, że obiektyw charakteryzuje się bardzo miękkim rysunkiem, szczególnie w warunkach świetlnych o obniżonym kontraście. Spokojnie czekałem zatem na nadejście wieczoru.

Wieczorne niebo nade mną było już ciemne. Zachodnia część nieba była o wiele jaśniejsza, ale dosyć mocno przesłonięta zabudowaniami. Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Kiedy się nad tym dokładniej zastanowić, to tak jakbym duży softboks ustawił nisko nad ziemią na godzinie 11. Softboks ten świeciłby słabo, ciepłym światłem. Można to osiągnąć zakładając filtr żelowy pomarańczowy (CTO) na lampę, a jej moc zredukować do minimum. Jeśli nie masz softboksa i lampy błyskowej, żarnik budowlany przez prześcieradło zrobi to samo.
Nad kwiatkami zawiesiłbym duży ekran rozpraszający, 2x2m, albo drugie prześcieradło. W ten ekran należałoby zaświecić drugą lampą, której kolor światła musiałby być odpowiednio zimniejszy niż tej z softboksa. Dokładnie tak samo, jak niebo po zachodzie robi się zimne, niebieskawe nad nami i ciepłe, jaśniejsze na zachodzie. Lampę nad ekranem trzeba zażelować na niebiesko (CTB). Nie wymyśliłem jednak rozsądnego rozwiązania dla światła żarowego. Szczerze nie mam pojęcia jak zmienić barwę światła żarnika budowlanego bez ryzyka spalenia filtra. Przypuszczam jednak, że istnieją filtry odporne na wysoką temperaturę. Sam ich jednak nie używam.

Dlaczego ja to wszystko piszę, skoro i tak powyższe zdjęcia zrobiłem przy świetle zastanym? Otóż tego pierwszego wieczora w ogródku uświadomiłem sobie, że fotografia kwiatów, nawet jeśli nie jesteś wielkim fanem flory, jest doskonałym sposobem ćwiczenia widzenia i rozumienia światła. Dzięki niewielkiemu rozmiarowi kwiatów możemy z rozmachem wpływać na światło je otaczające przy pomocy niewielkich modyfikatorów (blend, parasolek czy prześcieradeł) - spróbuj łatwo wpłynąć na oświetlenie Pałacu Kultury. Małe rzeczy łatwiej oświetlić niż duże. Jeśli ich jednak nie oświetlasz osobiście, a pozwalasz zrobić to światłu zastanemu, również o wiele łatwiej jest obejść dookoła kwiatek niż Stadion Śląski i sprawdzić jak jest oświetlony z każdej strony. Trzeba patrzeć i reagować.

Analizując powyższe zdjęcia widać, że ustawiłem się pod światło zachodzącego słońca. Jednak bezpośrednie promienie słoneczne nie docierały do kwiatków. Po prostu jasność i kolor nieba zmieniały się stopniowo nade mną. Jaśniejsze niebo na godzinie 11 oświetliło kwiaty kontrowo dodając kwiatom faktury, a zdjęciu trójwymiarowości. Ciemniejsze niebo nade mną dostarczyło miękkiego światła, które wydobyło kolory. Światło odbite od wszystkiego wokół wypełniło cienie.

Chyba każdy rodzaj światła jaki spotykamy w naturze możemy odtworzyć w studiu i prawie każde światło wymyślone w studiu można spotkać w przyrodzie. Trzeba obserwować i być pomysłowym.

Jako ciekawostkę dodam, że schemat oświetlenia wykorzystany tutaj, to ten sam, z którego skorzystałem robiąc zdjęcia Patrycji na Pustyni Błędowskiej. Jak widać schemat sprawdza się równie dobrze w portrecie i fotografii detalu. Wszystko czego Ci trzeba to zachód słońca i może jedna blenda.

Moje wnioski z wycieczki do ogródka. Wieczór to dobra pora na fotografowanie kwiatów - niski kontrast. Kwiaty są delikatne, niech i światło jest delikatne - unikaj światła bezpośredniego, miękkie światło ładnie wydobywa kolor. Jeśli zdecydujesz się na fotografowanie pod światło, jest szansa na trzeci wymiar zdjęcia. Finalny wniosek - głębia ostrości. Hm, myślę, że to kwestia gustu. Większa głębia pokaże obiekt w całej okazałości. Osobiście wolę obraz odrobinę bardziej romantyczny, nastrojowy i magiczny. Wolę głębię krótką.


Posted by Picasa