wtorek, 29 czerwca 2010

Detal pod światło

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus I pewnie mówili Ci, żeby nie robić zdjęć pod światło. Jeśli więc nie chcesz to nie rób.
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Detal poruszony

Martwa natura. fot. Łukasz CyrusA kto powiedział, że zdjęcie musi być nieporuszone?

Po ciężkiej wspinaczce odbywającej się w dużej mierze do góry nogami, zmordowany położyłem się na kamieniach, a ten krzaczurek kiwał się na wietrze koło mnie. Co miałem niby zrobić, skoro tak się starał na siebie zwrócić uwagę?
Ustawiłem dość krótki czas migawki, bo wiatr wiał dosyć mocno, a i moje ręce telepały się niemiłosiernie ze zmęczenia.
Efekt mnie oczarował.

Jeśli szukasz miejsca gdzie rośnie dużo tego co warto fotografować, jedź na Jurę. Tylko nie śmieć i siedź cicho.
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

sobota, 19 czerwca 2010

Detal - kropelki

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

piątek, 11 czerwca 2010

Detal - wieczorny deszcz

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus Weź parasolkę i poczekaj na wieczorny deszcz. Kropelki wody to niezły gadżet.
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Detal - parasolka i tło

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus Jeszcze kilka zdjęć ilustrujących wcześniejszego posta.
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

sobota, 5 czerwca 2010

Parasolki w krzakach

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus Parasolka w pogodny dzień pozwala kontrolować tło.

Dużo miękkiego światła w pochmurny dzień lało się z nieba prosto na mnie i małe, białe kwiatki, które fotografowałem. Nie chciałem ich oczywiście przepalić. Musiałem zatem znacznie skrócić czas naświetlania. Krótki czas ładnie naświetlił kwiatki i równie ładnie nie doświetlił ciemniejszego tła. Efekt widać na zdjęciu pierwszym.

Trzy sekundy później przykryłem siebie i kwiatki na pierwszym planie cieniem parasola. Musiałem teraz wydłużyć czas naświetlania, żeby zrekompensować słabsze światło. Pozwoliło to na jednoczesne zarejestrowanie jasnych kwiatków i ciemniejszego tła. Efekt na zdjęciu drugim.

Nie ma znaczenia, który efekt bardziej Ci się podoba. Wiedzieć znaczy móc.
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

środa, 2 czerwca 2010

Detal - o parasolce w pogodny dzień

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus Parasolka!? Przecież nie pada!

Oj, zrobiłbym jakieś zdjęcie. Nie chce mi się czekać aż do wieczora!

Dzień był rewelacyjnie pochmurny, jak każdy inny tej wiosny. Na chwilę nawet przestało padać. Złapałem wszystkie parasolki fotograficzne jakie miałem w szafie i poszedłem na balkon do najbliższej doniczki.

Z racji mojego prywatnego zamiłowania do testów i porównań, wykonałem szereg identycznych zdjęć z zastosowaniem różnych parasolek.
Szybko wydałem werdykt: biała parasolka transparentna ubrana w czarno-srebrny płaszczyk najbardziej odpowiada moim potrzebom.
Dlaczego?
Otóż jest czarno-srebrna na zewnątrz - nie przepuści ani trochę światła bez mojej wiedzy i zgody. Jednocześnie jest biała od środka - odbicie światła od wewnętrznej strony parasolki zapewni idealne źródło miękkiego światła wypełniającego.

Dwa zdjęcia, które tu zamieściłem, pokazują zastosowanie parasolki i kontrolę nad światłem jaką ona daje.

Idea jest bardzo prosta. Przez znaczną część pochmurnego dnia wielkie biało-szare chmury nad naszymi głowami dostarczają hurtowe ilości światła rozproszonego. To dobrze. Światło to pada przez znaczną część dnia głównie z góry i jednocześnie samo się wypełnia, gdyby gdzieś akurat chciał powstać jakiś cień. To dobrze i źle. Dobrze, bo póki coś się nie zmienia raptownie łatwiej to ogarnąć i zapanować nad tym. Źle, bo jak zrobisz 35 zdjęć jakiejś rzeczy w takim świetle, nie spodziewaj się 35 RÓŻNYCH efektów. Wszystko będzie podobne. To samo miękkie światło z góry. Brak cieni. Brak faktury. Brak nastroju. W wielu sytuacjach fotograficznych może to być zaleta. W przypadku kwiatów, czy małych przedmiotów już mniej.

Jak już mówiłem, kwiatki są małe i łatwo wpływać na ich oświetlenie. Skoro tak, to do dzieła!
Oto co zrobiłem. Otwarłem parasol :) i wraz z kwiatkiem sobie pod nim siedziałem, choć wcale nie padało. A potem już z górki.
Sterowanie parasolem:
- Parasol do góry - więcej światła wokół kwiatka,
- Parasol w dół - ciemniej, światło bardziej kierunkowe,
- Parasol do przodu - więcej kontry, mniej przodu,
- Parasol w lewo - ciemniej z lewej, jaśniej z prawej,

I tak dalej. Po 15 sekundach takiej zabawy poczujesz, że parasol kręci się po kuli, której centrum jest Twój kwiatek. Efekty są subtelne i wcale zachęcające do ćwiczeń.
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa

wtorek, 1 czerwca 2010

Detal

Wieczorem czy po południu? Decyzja należy do Ciebie.

Poniższe pięć zdjęć bardzo ładnie ilustruje różnicę w charakterze światła wieczornego i późno popołudniowego.

Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Martwa natura. fot. Łukasz CyrusMartwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Martwa natura. fot. Łukasz Cyrus
Posted by Picasa