środa, 25 lutego 2026

Symbioza w ruchu

O spotkaniu, które wydarzyło się pomiędzy obrazami

Są takie wernisaże, które nie zaczynają się w chwili przecięcia symbolicznej wstęgi, lecz dużo wcześniej — w relacjach, w pamięci, w drobnych napięciach, które gromadzą się w ludziach i przestrzeni. Wczorajsze otwarcie „Symbiozy” Aleksandra Orszulika było właśnie takim wydarzeniem: nie tyle prezentacją fotografii, ile spotkaniem, w którym obrazy stały się pretekstem do rozmowy, a rozmowa — przedłużeniem obrazów. CINiBA, ze swoją charakterystyczną geometrią i spokojem, przyjęła nas jak miejsce, które zna rytm naszych kroków.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

Atmosfera była swobodna, niemal domowa. Przyszli znajomi Olka, członkowie Klubu „Źródło”, osoby związane z ZPAF OŚ, uczestnicy jego warsztatów i spotkań. Wszyscy ci, którzy wiedzą, że fotografia jest dla niego nie tylko medium, ale sposobem bycia w świecie. I że każda jego wystawa jest kolejnym etapem tej drogi.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

Prezentowane prace — starannie przygotowane, przemyślane, precyzyjne — układały się w rytm CINiB-y. Dominowały dyptyki, w których geometryczne formy architektury prowadziły dialog z własnym odbiciem. Linie, kąty, powtórzenia. A jednak to nie geometria przyciągała mnie najmocniej, lecz momenty, w których Olek pozwolił jej się przełamać. Płynne formy poręczy, miękkie krzywizny klatki schodowej, organiczne gesty światła — te obrazy otwierały przestrzeń na coś bardziej ludzkiego, bardziej cielesnego.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

Właśnie tam, w tych załamaniach, najmocniej wybrzmiewała dla mnie Fotografia Odklejona. Nie w deklaracji, lecz w działaniu. W tym, że obraz nie próbował być o architekturze, ani o człowieku, ani o relacji między nimi. On po prostu się wydarzał — jako spotkanie, jako napięcie, jako ślad. W dyptykach widać było konstrukcję, ale w płynnych formach — esencję. Strata dosłowności stawała się zyskiem obecności.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

Patrząc na te fotografie, miałem wrażenie, że Olek nie tyle opisuje CINiB-ę, ile pozwala jej mówić własnym językiem. A jednocześnie — że sam staje się jej współtwórcą. To właśnie gest NADFOTOGRAFICZNY: obraz jako manifestacja relacji, która nie jest ani mimetyczna, ani abstrakcyjna, lecz egzystencjalna.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

Podczas wernisażu wykonałem fotograficzny reportaż. Zdjęcia — zapis tego, co wydarzyło się pomiędzy ludźmi, pomiędzy obrazami, pomiędzy przestrzenią a ruchem. Wczorajszy wieczór był nie tylko prezentacją prac, ale także żywą symbiozą: ludzi, światła, architektury i myśli.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

„Symbioza” okazała się nie tyle tytułem wystawy, ile jej doświadczeniem. Widziałem, jak obrazy Olka rezonują z przestrzenią, jak ludzie odnajdują w nich własne ścieżki, jak CINiBA — ta pozornie chłodna, uporządkowana struktura — staje się miejscem spotkania. To był wieczór, w którym fotografia nie reprezentowała świata, lecz go współtworzyła. A to, w moim rozumieniu, jest jej najgłębszą możliwą prawdą.

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.


Miejsce i czas wydarzenia

Wernisaż: 24 lutego 2026 r., godz. 17:00
Miejsce: CINiBA, hol główny
Adres: ul. Bankowa 11a, Katowice
Strona wydarzenia: ciniba.edu.pl

Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.
Wernisaż wystawy "Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA. fot. Łukasz Cyrus, 2026.

Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

poniedziałek, 16 lutego 2026

"Symbioza" Aleksandra Orszulika w CINiBA

O przenikaniu się przestrzeni i człowieka

Są takie miejsca, które nie tylko przyjmują nas w swoje wnętrze, ale zaczynają w nas pracować — jakby ich geometria, światło i rytm miały własny puls, zdolny zsynchronizować się z naszym. W takich przestrzeniach fotografia przestaje być dokumentem, a staje się rozmową. Właśnie tam, wśród betonowych płaszczyzn i szklanych prześwitów CINiB-y, Aleksander Orszulik buduje swoją opowieść o relacji człowieka z architekturą. Opowieść, która nie szuka dosłowności, lecz napięcia między tym, co widzialne, a tym, co dopiero się wydarza.

„Symbioza” wyrasta z uważności. Z obserwacji, jak sylwetki użytkowników biblioteki — skupionych, zamyślonych, zanurzonych w pracy — stapiają się z porządkiem przestrzeni, która ich otacza. Orszulik nie zatrzymuje ruchu, lecz pozwala mu się rozproszyć. Linie korytarzy, odbicia w szkle, rytm schodów i balustrad — wszystko to przestaje być tłem, a staje się równorzędnym uczestnikiem obrazu.

W tych fotografiach nie ma hierarchii. Człowiek nie dominuje nad architekturą, a architektura nie przytłacza człowieka. Obie strony tracą swoją dosłowność, by stworzyć nową jakość: wspólny organizm, w którym myśl i materia wzajemnie się wspierają. To właśnie tytułowa symbioza — proces, w którym przestrzeń staje się przedłużeniem wewnętrznych poszukiwań, a człowiek nadaje jej sens poprzez obecność.

Orszulik nie opisuje biblioteki. On ją odsłania — jako miejsce, które nieustannie pracuje, choć nie wydaje dźwięku. Jako konstrukcję, która nie tylko przechowuje wiedzę, ale ją umożliwia. Jako przestrzeń, która nie jest neutralna, lecz współtwórcza.

„Symbioza” to zaproszenie do spojrzenia na CINiB-ę inaczej: nie jak na budynek, lecz jak na żywy układ, w którym każdy cień, każda linia i każda sylwetka mają swoje miejsce. To także przypomnienie, że fotografia może być narzędziem nie tyle rejestracji, ile rozumienia — sposobem na uchwycenie subtelnych relacji, które zwykle umykają w codziennym pośpiechu.

Miejsce i czas wydarzenia

Wernisaż: 24 lutego 2026 r., godz. 17:00
Miejsce: CINiBA, hol główny
Adres: ul. Bankowa 11a, Katowice
Strona wydarzenia: https://ciniba.edu.pl/

Plakat wystawy „Symbioza” Aleksandra Orszulika. Fotograficzna opowieść o relacji człowieka z architekturą CINiB-y. Łukasz Cyrus, 2026.
Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

środa, 4 lutego 2026

Jura. Tam, gdzie przeplatają się czasy – spotkanie z autorami seansu w fotoplastykonie

Rozmowa z fotografikami ZPAF o kulisach powstawania seansu „Tam, gdzie przeplatają się czasy” w ramach wystawy „Jura. Kraina bez końca” w Muzeum Śląskim

Jura wraca do Muzeum Śląskiego – i wraca także nasza opowieść o miejscu, w którym czas się nakłada, a krajobraz nosi ślady ludzkich historii. Pisałem już o tym w tekstach „Jura w obrazie i pamięci” oraz „Jura. Kraina bez końca – moje miejsce, nasza opowieść”. Teraz ta historia otwiera się na nowo – tym razem w formie spotkania z tymi, którzy patrzą na Jurę przez wizjer aparatu i przez własną pamięć.

Seans w fotoplastykonie „Tam, gdzie przeplatają się czasy”, przygotowany przez dr. Kamila Myszkowskiego we współpracy ze Związkiem Polskich Artystów Fotografików Okręgu Śląskiego, stał się jednym z ważnych wątków całego projektu „Jura. Kraina bez końca”. To tam obraz fotograficzny zamienia się w medytację nad przemijaniem, trwaniem i napięciem między naturą a architekturą. Teraz do tego seansu dopisujemy kolejny rozdział – rozmowę.

W sobotę, 7 lutego 2026 roku o godzinie 17.00, w Muzeum Śląskim w Katowicach odbędzie się spotkanie autorskie z fotografikami ZPAF, autorami seansu w fotoplastykonie. Będzie to panel dyskusyjny połączony z pokazem fotografii w formie slajdów. Porozmawiamy o kulisach powstawania zdjęć, o wyborach i wątpliwościach, o tym, jak fotografować miejsce, które znamy „na pamięć”, a które wciąż potrafi nas zaskoczyć.

Jura, którą pokazujemy w fotoplastykonie, to nie jest Jura z pocztówek. To przestrzeń przemian, pęknięć, śladów – krajobraz, w którym spotykają się wspinacze, turyści, mieszkańcy, przyroda i historia. Każdy z autorów seansu wnosi do tej opowieści własny język i własną wrażliwość. W spotkaniu wezmą udział: Antoni Kreis, Arkadiusz Ławrywianiec, Grzegorz Maciąg, Mirosław Miranowicz, Joanna Nowicka, Aleksander Orszulik, Krzysztof Szlapa, Janusz Wojcieszak oraz ja – Łukasz Cyrus. Rozmowę poprowadzi dr Kamil Myszkowski, kurator pokazu „Tam, gdzie przeplatają się czasy”.

Dla mnie to kolejny moment, w którym Jura – miejsce bliskie, oswojone, odwiedzane setki razy – staje się na nowo przestrzenią pytań. O to, co zachować w kadrze, a co zostawić poza nim. O to, jak opowiadać o krajobrazie, który jest jednocześnie domem, mitem i polem konfliktu. O to, czy fotografia może jeszcze być narzędziem uważności, a nie tylko kolekcjonowania widoków.

Jeśli czytaliście wcześniejsze wpisy o wystawie i seansie, to sobotnie spotkanie będzie naturalnym ciągiem dalszym tej opowieści. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć „Jury. Krainy bez końca” ani seansu w fotoplastykonie – to dobry moment, by zacząć właśnie od rozmowy z tymi, którzy współtworzą tę narrację obrazem.

Informacje praktyczne:

  • Miejsce: Muzeum Śląskie w Katowicach, ul. T. Dobrowolskiego 1
  • Data: sobota, 7 lutego 2026
  • Godzina: 17.00
  • Wydarzenie: spotkanie autorskie wokół seansu w fotoplastykonie „Tam, gdzie przeplatają się czasy” (panel dyskusyjny + pokaz slajdów)
  • Autorzy fotografii: Łukasz Cyrus, Antoni Kreis, Arkadiusz Ławrywianiec, Grzegorz Maciąg, Mirosław Miranowicz, Joanna Nowicka, Aleksander Orszulik, Krzysztof Szlapa, Janusz Wojcieszak
  • Prowadzenie: dr Kamil Myszkowski
Kirkut na Kierkowie, Żarki. fot. Łukasz Cyrus, 2025.
Kirkut na Kierkowie, Żarki. fot. Łukasz Cyrus, 2025.

Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

piątek, 16 stycznia 2026

Zaproszenie do Galerii Katowice na spotkanie z Fotografią Odklejoną

O fotografii, która odkleja się od rzeczywistości – i o tym, co zostaje między obrazem a człowiekiem


Zaproszenie na spotkanie z Łukaszem Cyrusem w Galerii Katowice: o Fotografii Odklejonej, emocjach, pamięci i obrazie, który nie naśladuje świata.
Plakat: Beata Mendrek.
21 stycznia 2026 roku o godzinie 18:00 w Galerii Katowice ZPAF spotkamy się, by porozmawiać o fotografii, która nie potrzebuje naśladować rzeczywistości, by być prawdziwa. Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski zaprasza na wydarzenie z cyklu „Poznajmy się”, które poprowadzi Antoni Kreis.

To spotkanie nie będzie wykładem ani prezentacją dorobku. Bardziej – próbą wspólnego zastanowienia się nad tym, czym staje się obraz, kiedy odkleja się od świata, który znamy. Nad tym, jak fotografia może funkcjonować jak muzyka instrumentalna: bez słów, bez narracji, bez konieczności tłumaczenia się z własnego istnienia.

Od końca lat dziewięćdziesiątych fotografia jest dla mnie przestrzenią poszukiwań – najpierw intuicyjnych, później coraz bardziej świadomych. Z tych poszukiwań narodziła się Fotografia Odklejona, a następnie NADFOTOGRAFIA – koncepcje, które rozwijam w krótkich esejach publikowanych na blogu i stronie autorskiej. To właśnie one staną się punktem wyjścia do rozmowy.

Spotkanie będzie rejestrowane, a wstęp – jak zawsze – wolny.

Zapraszam wszystkich, którzy chcą porozmawiać o obrazie nie jako o zapisie rzeczy, lecz jako o śladzie emocji, wyobraźni i pamięci. O fotografii, która nie musi być opowieścią, by stać się doświadczeniem.

Do zobaczenia w Galerii Katowice, przy ul. Dąbrowskiego 2.
Link do zaproszenia na stronie ZPAF OŚ:
zpaf.katowice.pl


Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail: