Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krajobraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krajobraz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 lipca 2026

Czas żniw

Chwała AI


Tak, jak kiedyś fotografia cyfrowa uwolniła nas od konieczności malowania z natury, a decydujący moment przestał mieć znaczenie, tak obrazy generowane przez AI pozwalają fotografom znów to robić - zbierać ślady świadczące o niepowtarzalnych chwilach i decydować, które warte są zachowania. AI uwolniła fotografię od obsesji tworzenia obrazów niemożliwych. Chwała AI!

Ta krótka refleksja jest wynikiem moich wieloletnich rozważań nad istotą fotografii. Kamieniami milowymi dla niej są poniższe namysły sprzed lat:
Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

piątek, 1 maja 2026

Węglowa Atlantyda wraca na powierzchnię

O pamięci, farbie i miejscach, które nie chcą zniknąć

Są takie projekty, które zaczynają się niewinnie – od spaceru, od rozmowy, od pierwszego zdjęcia zrobionego trochę „na próbę”. A potem nagle orientujesz się, że od miesięcy żyjesz Atlantydą. Że wchodzisz w nią jak w mgłę, która niby się rozwiewa, ale zostawia na ubraniu zapach węgla, rdzy i czegoś jeszcze – czegoś, co trudno nazwać, a jeszcze trudniej sfotografować.

Tak było z Węglową Atlantydą od pierwszego pleneru przy Szybie Franciszek. Pamiętam tamten dzień, kiedy Adam Kowalski, stojąc przed grupą, powiedział: „Tak kompletnej dokumentacji Rudy Śląskiej nie wykonano od lat.” Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że to zdanie stanie się dla nas czymś w rodzaju drogowskazu. Że będziemy je powtarzać w myślach, kiedy po raz setny będziemy szukać właściwego kadru między zwałowiskiem a piaskowcem.

Plenery, które zmieniły sposób patrzenia

Węglowa Atlantyda zaczęła się jak każda dobra opowieść – od ludzi. Od Adama, który prowadził nas przez Steinbruch jak przewodnik po warstwach geologicznych pamięci. Od Arka Goli, który powtarzał: „Fotografia dokumentalna to nie tylko zapis – to sposób myślenia o świecie.” Od Michała Szalasta, który przypominał, że dokument „zawsze jest o człowieku, nawet jeśli człowieka nie ma w kadrze”.

A potem dołączyli kolejni – Joanna Helander i Bo Persson, którzy wnieśli do Atlantydy swoją czułość, doświadczenie i filmową wrażliwość. Dołączyli też młodzi, starsi, lokalni, przyjezdni. I my – rudzki Klub fotograficzny „Źródło”. Wnieśliśmy do projektu to, co mamy najbliżej skóry – Rudę, jej zapach, jej światło, jej pęknięcia.

Farba, która pamięta więcej niż my

Jedno z moich zdjęć – które również zobaczycie na wystawie – powstało podczas jednego z tych plenerów, kiedy człowiek niby fotografuje, ale tak naprawdę słucha. To była stalowa brama garażowa, pomalowana na zielono i czarno. Farba łuszczyła się jak stara skóra, odsłaniając czarny podkład. Zatrzymałem się. To nie była tylko brama. To była metafora całej Atlantydy.

Zielone i czarne – kolory górniczej flagi. Łuszczenie – czas, który robi swoje. Czerń pod spodem – pamięć, która nie znika, nawet jeśli powierzchnia odpada płatami.

To zdjęcie stało się dla mnie symbolem. Nie planowałem tego. Ono prostu tam było.

„Zbliżenie na zieloną, łuszczącą się farbę, spod której miejscami wyłania się czarna warstwa podkładu.”
"Ślady pamięci". fot. Łukasz Cyrus, 2025.

Od Szybu Franciszek do Muzeum Historii Polski Ludowej

Kiedy pierwszy raz wnieśliśmy Atlantydę do Szybu Franciszek, czułem, że to miejsce jest jak naturalne siedlisko dla tych obrazów. Surowe, prawdziwe, nieudawane.
Ale teraz – teraz dzieje się coś innego.

Węglowa Atlantyda trafia do Muzeum Historii Polski Ludowej.

I to jest ruch, który zmienia opowieść.

Bo muzeum to nie tylko ściany i gabloty. To miejsce, w którym pamięć staje się publiczna. Gdzie prywatne wspomnienia spotykają się z historią pisaną grubą kreską. Gdzie fotografie zaczynają mówić innym głosem – głośniejszym, bardziej zbiorowym.

W tym muzeum, które samo jest wehikułem czasu, Atlantyda nabiera nowej głębi. Staje się częścią większej narracji o tym, jak żyliśmy, jak pracowaliśmy, jak patrzyliśmy na świat. I jak próbujemy to wszystko ocalić.

Słowa, które zostają

Podczas jednego z naszych spotkań Adam Kowalski powiedział jeszcze jedno zdanie, które noszę w sobie od tamtej pory: „Wspólnota powstaje tam, gdzie ludzie patrzą w tym samym kierunku, nawet jeśli widzą różne rzeczy.”

I chyba właśnie o to chodzi w Atlantydzie. Patrzymy razem. Widzimy inaczej. A jednak opowiadamy jedną historię.

Zaproszenie, które płynie z głębi Atlantydy

Dlatego dziś – jako fotograf współtworzący Atlantydę, jako jej kronikarz, jako członek „Źródła”, jako ktoś, kto od zawsze chodzi po Rudzie z aparatem na szyi – mam zaszczyt zaprosić Was na kolejną odsłonę tej opowieści.

Zapraszamy na otwarcie wystawy „Węglowa Atlantyda”


Muzeum Historii Polski Ludowej
01.05.2026, godz. 16:00

W imieniu fotografików, Klubu fotograficznego "Źródło", organizatorów – Stowarzyszenia TuRuda i Muzeum Historii Polski Ludowej, kuratorów – Arkadiusza Goli i Michała Szalasta, zapraszamy Was do wspólnego zanurzenia się w Atlantydę, która – paradoksalnie – wcale nie tonie. Ona właśnie wynurza się na powierzchnię.

Przyjdźcie.
Zobaczcie.
Posłuchajcie, co mówią miejsca, które niby milczą.

Więcej o "Węglowej Atlantydzie":
Historia "Węglowej Atlantydy" wg. Łukasza Cyrusa.

Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

środa, 4 lutego 2026

Jura. Tam, gdzie przeplatają się czasy – spotkanie z autorami seansu w fotoplastykonie

Rozmowa z fotografikami ZPAF o kulisach powstawania seansu „Tam, gdzie przeplatają się czasy” w ramach wystawy „Jura. Kraina bez końca” w Muzeum Śląskim

Jura wraca do Muzeum Śląskiego – i wraca także nasza opowieść o miejscu, w którym czas się nakłada, a krajobraz nosi ślady ludzkich historii. Pisałem już o tym w tekstach „Jura w obrazie i pamięci” oraz „Jura. Kraina bez końca – moje miejsce, nasza opowieść”. Teraz ta historia otwiera się na nowo – tym razem w formie spotkania z tymi, którzy patrzą na Jurę przez wizjer aparatu i przez własną pamięć.

Seans w fotoplastykonie „Tam, gdzie przeplatają się czasy”, przygotowany przez dr. Kamila Myszkowskiego we współpracy ze Związkiem Polskich Artystów Fotografików Okręgu Śląskiego, stał się jednym z ważnych wątków całego projektu „Jura. Kraina bez końca”. To tam obraz fotograficzny zamienia się w medytację nad przemijaniem, trwaniem i napięciem między naturą a architekturą. Teraz do tego seansu dopisujemy kolejny rozdział – rozmowę.

W sobotę, 7 lutego 2026 roku o godzinie 17.00, w Muzeum Śląskim w Katowicach odbędzie się spotkanie autorskie z fotografikami ZPAF, autorami seansu w fotoplastykonie. Będzie to panel dyskusyjny połączony z pokazem fotografii w formie slajdów. Porozmawiamy o kulisach powstawania zdjęć, o wyborach i wątpliwościach, o tym, jak fotografować miejsce, które znamy „na pamięć”, a które wciąż potrafi nas zaskoczyć.

Jura, którą pokazujemy w fotoplastykonie, to nie jest Jura z pocztówek. To przestrzeń przemian, pęknięć, śladów – krajobraz, w którym spotykają się wspinacze, turyści, mieszkańcy, przyroda i historia. Każdy z autorów seansu wnosi do tej opowieści własny język i własną wrażliwość. W spotkaniu wezmą udział: Antoni Kreis, Arkadiusz Ławrywianiec, Grzegorz Maciąg, Mirosław Miranowicz, Joanna Nowicka, Aleksander Orszulik, Krzysztof Szlapa, Janusz Wojcieszak oraz ja – Łukasz Cyrus. Rozmowę poprowadzi dr Kamil Myszkowski, kurator pokazu „Tam, gdzie przeplatają się czasy”.

Dla mnie to kolejny moment, w którym Jura – miejsce bliskie, oswojone, odwiedzane setki razy – staje się na nowo przestrzenią pytań. O to, co zachować w kadrze, a co zostawić poza nim. O to, jak opowiadać o krajobrazie, który jest jednocześnie domem, mitem i polem konfliktu. O to, czy fotografia może jeszcze być narzędziem uważności, a nie tylko kolekcjonowania widoków.

Jeśli czytaliście wcześniejsze wpisy o wystawie i seansie, to sobotnie spotkanie będzie naturalnym ciągiem dalszym tej opowieści. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć „Jury. Krainy bez końca” ani seansu w fotoplastykonie – to dobry moment, by zacząć właśnie od rozmowy z tymi, którzy współtworzą tę narrację obrazem.

Informacje praktyczne:

  • Miejsce: Muzeum Śląskie w Katowicach, ul. T. Dobrowolskiego 1
  • Data: sobota, 7 lutego 2026
  • Godzina: 17.00
  • Wydarzenie: spotkanie autorskie wokół seansu w fotoplastykonie „Tam, gdzie przeplatają się czasy” (panel dyskusyjny + pokaz slajdów)
  • Autorzy fotografii: Łukasz Cyrus, Antoni Kreis, Arkadiusz Ławrywianiec, Grzegorz Maciąg, Mirosław Miranowicz, Joanna Nowicka, Aleksander Orszulik, Krzysztof Szlapa, Janusz Wojcieszak
  • Prowadzenie: dr Kamil Myszkowski
Kirkut na Kierkowie, Żarki. fot. Łukasz Cyrus, 2025.
Kirkut na Kierkowie, Żarki. fot. Łukasz Cyrus, 2025.

Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

poniedziałek, 16 czerwca 2025

Joanna Helander i Bo Persson dołączają do Węglowej Atlantydy

Węglowa Atlantyda – fotograficzne poszukiwania historii i dziedzictwa przemysłowego Rudy Śląskiej


Węglowa Atlantyda - idea plenerów


Plenery Węglowa Atlantyda to inicjatywa Stowarzyszenia TuRuda, której celem jest dokumentacja i interpretacja dziedzictwa przemysłowego Rudy Śląskiej. Projekt łączy fotografię z refleksją nad historią i zmianami w krajobrazie poprzemysłowym. Uczestnicy, poprzez swoje prace, ukazują złożoną relację między człowiekiem a przestrzenią, w której przez wieki dominował przemysł.

Organizatorem plenerów jest Adam Kowalski, lider Stowarzyszenia TuRuda, znany z działań na rzecz zachowania pamięci historycznej regionu. Za część artystyczną i fotograficzną odpowiadają Arkadiusz Gola i Michał Szalast, cenieni fotograficy, związani z Związkiem Polskich Artystów Fotografików oraz Instytutem Twórczej Fotografii w Opawie.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Uczestnicy niedzielnego pleneru przed Słupami Heraklesa przy Szybie Franciszek.
Od lewej: Arek Gola, Łukasz Cyrus, Joanna Helander, Małgorzata-Kamińska Gola, Bo Persson.

Joanna Helander – fotografka i dokumentalistka


Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Joanna Helander przy Szybie Franciszek.
fot. Łukasz Cyrus.
Do grupy dołączyła Joanna Helander, wybitna polska fotografka, dokumentalistka i pisarka, od lat mieszkająca w Szwecji. Urodzona w Rudzie Śląskiej, w swoich pracach często wraca do rodzinnych stron, ukazując ich przemiany na tle historii Śląska. Jej dorobek obejmuje dokumentację życia codziennego, losów emigrantów, a także relacje między kulturą a polityką. Fotografowała przestrzenie społeczne, zakłady pracy, rodzinne domy – zawsze z wyczuciem i autentycznością. W trakcie pleneru podzieliła się historiami miejsc, które niegdyś uwieczniła na swoich zdjęciach.

Bo Persson – spojrzenie filmowe na historię


Plenery wzbogacił również Bo Persson, szwedzki reżyser, scenarzysta i producent, który od lat dokumentuje ważne społecznie i historycznie tematy. Jego twórczość koncentruje się na prawach człowieka, procesach społecznych oraz narracjach związanych z pamięcią historyczną. Jego obecność na plenerze wniosła filmową perspektywę – rozmowy o dokumentowaniu historii w ruchu, uchwyceniu przestrzeni w kontekście zmieniającego się świata.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Bo Persson w jednej z rudzkich kamienic. fot. Łukasz Cyrus.

Pozostali uczestnicy


W plenerze biorą udział także fotograficy związani z Związkiem Polskich Artystów Fotografików, Instytutem Twórczej Fotografii w Opawie oraz członkowie Klubu Fotograficznego „Źródło” z Rudy Śląskiej. Każda z tych osób wnosi do Węglowej Atlantydy własną perspektywę – fotograficzną, filmową, dokumentalną, historyczną. Ich wspólnym celem jest uchwycenie miejsc, które zmieniają się na ich oczach, ale wciąż kryją w sobie historię i tożsamość regionu.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Uczestnicy pleneru na ulicy Wolności w Rudzie Śląskiej.
Od lewej: Małgorzata-Kamińska Gola, Arek Gola, Bo Persson, Joanna Helander. fot. Łukasz Cyrus

Niedzielny plener z Joanną Helander i Bo Perssonem


Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Niedzielny spacer ulicą Wolności w Rudzie Śląskiej. fot. Łukasz Cyrus.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Arek Gola i Joanna Helander przed Pubem Klaus na ulicy Wolności. fot. Łukasz Cyrus.

W niedzielnym plenerze Joanna Helander zabrała uczestników w podróż pełną wspomnień po Rudzie Śląskiej. Odwiedziliśmy jej rodzinny dom, gdzie rozmawialiśmy z mieszkańcami i fotografowaliśmy przestrzenie ważne dla jej historii. W Café&Pub Klaus na ulicy Wolności odbyła się spontaniczna sesja portretowa z młodymi tatuażystami ze studia Gold Rose Tattoo Shop, których energia natychmiast udzieliła się całej grupie. Wizyta przy miejscu egzekucji Joachima Achtelika była momentem zadumy nad historią regionu. Chwilę odpoczynku znaleźliśmy przy lodach w „Naturalnie Pyszne”, a później w kościele Matki Bożej Różańcowej, gdzie rozmowy nabrały refleksyjnego tonu. Plener zakończył się przy szybie Franciszek, który obecnie przechodzi proces odnowy, symbolizując przemiany Rudy Śląskiej i jej górniczego dziedzictwa.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Podwórko rodzinnego domu Joanny Helander. fot. Łukasz Cyrus.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Miejsce egzekucji Joachima Achtelika. fot. Łukasz Cyrus.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Joanna Helander na Placu Żwirki i Wigury. fot. Łukasz Cyrus.

Ludzie, miejsca, wspomnienia - Joanna Helander i Bo Persson fotografują Rudę Śląską w ramach plenerów "Węglowa Atlantyda". Łukasz Cyrus, 2025.
Pamiątkowe zdjęcie z artystami z Gold Rose Tattoo. fot. Łukasz Cyrus

Łukasz Cyrus, 2025
Wpisz swój e-mail:



niedziela, 1 czerwca 2025

Węglowa Atlantyda - rudzkie plenery fotograficzne

Węglowa Atlantyda: notatki z początku podróży


Każdy projekt ma swój punkt wyjścia – miejsce, gdzie jeszcze nie wiadomo, jak potoczą się wydarzenia, ale przeczucie mówi, że będzie z tego coś ważnego. Tak właśnie zaczęła się Węglowa Atlantyda – cykl fotograficznych plenerów dokumentujących przemysłowe dziedzictwo Rudy Śląskiej. Inicjatywa, która z założenia miała być intensywnym zanurzeniem w krajobraz poprzemysłowy, szybko przekształciła się w wielogłosową opowieść – o przestrzeni, o historii, ale przede wszystkim o ludziach.
 

O co chodzi w Węglowej Atlantydzie?


Projekt powstał z potrzeby dotknięcia krajobrazu, który nie znika w jednej chwili – ale zanika w pamięci, przerabiany na inne funkcje, opowiadany coraz ciszej. Celem Węglowej Atlantydy jest nie tylko dokumentacja, ale także interpretacja przestrzeni Rudy Śląskiej – miejsc, gdzie to, co naturalne, miesza się z tym, co przemysłowe, a ślady przeszłości wciąż oddychają w murach, drzewach i ukształtowaniu terenu.

Fotografia w tym kontekście nie jest tylko narzędziem rejestrującym – staje się nośnikiem refleksji. Każde zdjęcie to fragment większej opowieści: o przemianach, o pamięci, o konflikcie między naturą a cywilizacją, o trzeciej i czwartej naturze, która na Śląsku ma wyjątkowo konkretne znaczenie.

Relacja z pierwszych dni Węglowej Atlantydy – plenerów fotograficznych dokumentujących dziedzictwo przemysłowe Rudy Śląskiej. Łukasz Cyrus, 2025.
Początki plenerów Węglowej Atlantydy. fot. Łukasz Cyrus.

Kto za tym stoi?


Pomysł na Węglową Atlantydę narodził się w ramach działalności Stowarzyszenia TuRuda, które od lat dba o to, by historia Rudy Śląskiej nie znikała w milczeniu. Adam Kowalski, lider tej organizacji, od samego początku czuwa nad merytoryczną i narracyjną spójnością projektu. Wędruje z nami, opowiada, wskazuje miejsca, w których warto się zatrzymać – te widoczne i te, których bez jego wiedzy pewnie byśmy nie zauważyli.

Relacja z pierwszych dni Węglowej Atlantydy – plenerów fotograficznych dokumentujących dziedzictwo przemysłowe Rudy Śląskiej. Łukasz Cyrus, 2025.
Adam Kowalski prowadzi grupę plenerową. fot. Łukasz Cyrus.

Za stronę artystyczną i dokumentalną odpowiadają dwaj kuratorzy: Arkadiusz Gola – fotograf i dokumentalista, członek ZPAF oraz pedagog ITF w Opawie, i Michał Szalast – fotoreporter, redaktor i badacz tożsamości lokalnych. To oni nadali całemu przedsięwzięciu ramy: formalne, fotograficzne i interpretacyjne.

Relacja z pierwszych dni Węglowej Atlantydy – plenerów fotograficznych dokumentujących dziedzictwo przemysłowe Rudy Śląskiej. Łukasz Cyrus, 2025.
Arek Gola i Michał Szalast dbają o stronę merytoryczną przedsięwzięcia i dobry nastrój uczestników. fot. Łukasz Cyrus.

Kto bierze udział?


W pierwszych dniach pleneru udział wzięli fotografowie i fotografki z różnych środowisk, pokoleń i estetyk: Marcin Śliwa, Marek Janicki, Olek Orszulik, Łukasz Cyrus, Iwona Germanek, Paulina Bajorowicz, Ondrej Durczak, Tomek Greissgraber, Marek Stańczyk, Seweryn Puchała, Rafał Klimkiewicz, Natalia Knycz, Dariusz Zakrzewski, Agnieszka Kowalczyk oraz Łukasz Zawada. Każdy z nas przywiózł ze sobą inny sposób patrzenia, inny język wizualny – ale wspólnym mianownikiem jest uważność wobec przestrzeni i jej pamięci.

Warto zaznaczyć, że Klub Fotograficzny „Źródło” z Rudy Śląskiej, którego jestem członkiem, został zaproszony do udziału w tym przedsięwzięciu jako lokalny partner i uczestnik. To dla nas zaszczyt, ale też duże zobowiązanie – opowiadać o własnym mieście, kiedy inni patrzą na nie świeżym okiem.

Relacja z pierwszych dni Węglowej Atlantydy – plenerów fotograficznych dokumentujących dziedzictwo przemysłowe Rudy Śląskiej. Łukasz Cyrus, 2025.
Uczestnicy pierwszego dnia plenerów Węglowej Atlantydy. fot. Łukasz Cyrus.

Plany – co dalej?


Efektem naszych wspólnych działań będzie wielkoformatowa wystawa plenerowa, zaplanowana na początek września. Każdy z uczestników przygotowuje zestaw zdjęć, które nie tylko dokumentują, ale również komentują i prowokują do myślenia. Zdjęcia zostaną zaprezentowane w przestrzeni publicznej miasta – w miejscach, które same często są bohaterami tej historii.
 

Plener pierwszy: krajobraz przemysłowy


Pierwszy dzień plenerowy prowadził Adam Kowalski. Spotkaliśmy się przy szybie Franciszek – miejscu symbolicznym, nie tylko ze względu na przemysłowe dziedzictwo, ale także jako punkt startu dla opowieści, która miała się dopiero zmaterializować w fotografiach. Adam prowadził nas przez teren Steinbrucha – dawny kamieniołom piaskowca, miejsce niezwykłej warstwowości. To, co pozornie naturalne, okazuje się sztuczne; to, co ludzkie – upodabnia się do przyrody. Była w tym dniu cisza, światło i ogromne poczucie odpowiedzialności – wobec krajobrazu i wobec czasu.

Relacja z pierwszych dni Węglowej Atlantydy – plenerów fotograficznych dokumentujących dziedzictwo przemysłowe Rudy Śląskiej. Łukasz Cyrus, 2025.
Odkrywamy tajemnice czwartej przyrody. fot. Łukasz Cyrus.
 

Plener drugi: miasto z cegły i piaskowca


Drugiego dnia przewodnictwo przejął Aleksander Orszulik, który poprowadził nas przez dzielnicę Ruda 1, znaną mu nie tylko z mapy, ale i z pamięci mieszkańca i fotografa. Celem było znalezienie śladów piaskowców ze Steinbrucha i cegieł w tkance miejskiej – na fasadach budynków, w strukturach osiedli, w załomach historii. Miasto nagle stało się żywym muzeum materiałów budowlanych, powidoków i przemilczeń. Fotografowaliśmy cegły, których struktura zdradzała pochodzenie – fragmenty czegoś większego, co kiedyś istniało w zupełnie innej formie.

Węglowa Atlantyda nabiera głębi z każdym dniem. Piszę o tym nie tylko z potrzeby archiwizacji, ale też dlatego, że czuję, że to początek czegoś istotnego. Być może jeszcze nie do końca wiemy, czym ta Atlantyda jest, ale już teraz wiemy, że nie wystarczy jej tylko „szukać” – trzeba ją współtworzyć.

Relacja z pierwszych dni Węglowej Atlantydy – plenerów fotograficznych dokumentujących dziedzictwo przemysłowe Rudy Śląskiej. Łukasz Cyrus, 2025.
Grupa plenerowa dociera do granic poznania. fot. Łukasz Cyrus.

Łukasz Cyrus, 2025
Wpisz swój e-mail:

wtorek, 25 kwietnia 2023

Co przyniesie dzień?

Wystawa fotografii Aleksandra Orszulika


Wystawa fotografii Aleksandra Orszulika "Co przyniesie dzień?". Galeria ZPAF Okręg Śląski 4 maja 2023 roku o godz. 18.30. Klub Fotograficzny "Źródło".
Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski zaprasza na wernisaż wystawy fotografii Aleksandra Orszulika „Co przyniesie dzień?”.

Wernisaż odbędzie się w czwartek 4 maja 2023 roku o godz. 18.30 w Galerii „Katowice” Związku Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski przy ul. Dąbrowskiego 2. Wystawę można oglądać do 30 maja 2023 roku roku od wtorku do piątku w godz. od 17.00 do 20.00.

Kurator wystawy: Janusz Lech Wojcieszak.


Łukasz Cyrus, 2023
Wpisz swój e-mail:

czwartek, 30 grudnia 2021

Gorzkie zwycięstwo

Fotografia odklejona zdobywa nagrodę główną


Fotografia odklejona zdobywa nagrodę główną w I Międzynarodowym Konkursie Fotograficznym w Ząbkowicach Śląskich.

Tytułowy paradoks polega na tym, iż nagrodzona fotografia odklejona, a w zasadzie NADFOTOGRAFIA, bo praca jest de facto akordem nadfotograficznym, zwycięża w kategorii reportaż z wyobraźni, ilustrując wspomnienie o pierwszym roku pandemii. Z jednej strony miło jest być docenionym, z drugiej nagroda przypomina o czasie, o którym myślę, że lepiej, gdyby się nie był wydarzył.

Kategoria, w której zostałem wyróżniony sama w sobie jest godna uwagi. "Reportaż z wyobraźni" nie jest kategorią powszechną, a jednak wydaje mi się trafioną w zaistniałej sytuacji. Wykonanie reportażu w czasie lockdownu jest trudne lub niemożliwe, ale przedstawienie sytuacji poprzez interpretacje dostępnych faktów owszem. Jest to jednak praca kreacyjna, choć czerpiąca z rzeczywistości, wpada więc w domenę dokumentu, jednak organizatorzy zdecydowali się na słowo "reportaż". Temat spodobał mi się. Mogłem wykorzystać zdjęcia dokumentalne, choć odklejone, komponować z nich wypowiedź i zdać relację z własnych emocji związanych z pandemią. To było ciekawe doświadczenie i z nagrody bardzo się cieszę.

Zamieszczam link do posta na stronie organizatora konkursu:

Zestaw fotograficzny "Dystopia 2020". Fotografia odklejona. fot. Łukasz Cyrus.
"Dystopia 2020". fot Łukasz Cyrus 2016-2020.

Łukasz Cyrus, 2021
Wpisz swój e-mail:

piątek, 15 października 2021

Brzmienie obrazu

O czym mówią obrazy?


"Brzmienie obrazu". Instalacja multimedialna, Łukasz Cyrus, 2021.
"Brzmienie obrazu"- instalacja multimedialna, Łukasz Cyrus, 2021.
O czym mówią obrazy? Czy w ogóle mają coś do powiedzenia? Może one tylko są?

Czy obraz jest nośnikiem prawdy ukrytej w fotografowanych rzeczach, którą za pomocą swojego obiektywnego oka aparat potrafi z rzeczy wydobyć? Może obraz jest źródłem prawdy i ma moc jej objawiania poprzez uchwycenie i odkrywanie zależności, które w codziennym pędzie umykają zawodnemu, ludzkiemu spojrzeniu? Być może obraz jest zapisem prawdy zakodowanej przez fotografującego i pośrednikiem w jej dostarczeniu? Może w końcu obraz jest kluczem do metafizycznego świata skrytego pod widzialną powierzchnią rzeczy? Kluczem, który autor wręcza oglądającemu, by ten otwarł drzwi do długo skrywanej tajemnicy.

A może nie ma prawdy w obrazie, nie ma jej w rzeczach, które na nim? Nie ma jej w kodach i szyfrach przemyconych przez fotografa, ani w powierzchni obrazu, ani pod nią? Być może prawda jest w sercu, duszy i oku patrzącego, a obraz tylko pytaniem, na które widz sam sobie odpowie?

Odpowiedzi na te pytania każdy musi znaleźć w sobie, bo to one są fundamentem wiary i przekonań każdego fotografującego i determinują sposób, w jaki swoją fotografię realizujemy.

Zobrazowałem powyższe rozważania w pracy pt. "Brzmienie obrazu", która jest kontynuacją i rozszerzeniem działań Klubu Fotograficznego "Źródło" pt. "Czarne światło". Pracę "Brzmienie obrazu" zgłosiłem do konkursu Cyberfoto 2021 i została przyjęta do wystawy pokonkursowej. Przez pandemię niestety nie można było jej oglądać na żywo. Żeby zatem nie zginęła w czeluściach niepamięci, prezentuję jej wirtualnego awatara.

"Brzmienie obrazu" i "Czarne światło" są wynikiem moich rozważań z lat 2018-2019, które zilustrowałem w pracy pt. "Z kodu powstałeś, w kod się obrócisz".


Prezentacja interaktywna pt. "Brzmienie obrazu".

Łukasz Cyrus, 2021
Wpisz swój e-mail:

czwartek, 14 października 2021

Świadomość kadru

Zbiorowa wystawa członków ZPAF Okręg Śląski


Zbiorowa wystawa fotografii członków Okręgu Śląskiego ZPAF „Fotografia dokumentalna” z cyklu „Świadomość kadru”.

Zbiorowa wystawa fotografii członków Okręgu Śląskiego ZPAF „Fotografia dokumentalna” z cyklu „Świadomość kadru” - plakat wystawy.
Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski oraz Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim zapraszają 26 października 2021 roku o godz. 18.00 na wernisaż zbiorowej wystawy fotografii członków ZPAF Okręg Śląski “Fotografia dokumentalna” z cyklu “Świadomość kadru”. Wernisaż odbędzie się w Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim przy ul. Parkowej 1. Wystawę można oglądać do 30 listopada 2021 od wtorku do piątku w godzinach 12.00 – 17.00 oraz w soboty – niedziele w godzinach 11.00 – 17.00. Kurator wystawy Arkadiusz Ławrywianiec. Serdecznie zapraszamy.

Autorzy:

Ryszard Czernow, Iwona Germanek, Krzysztof Gołuch, Marcin Górski, Waldemar Jama, Ireneusz Kaźmierczak, Arkadiusz Ławrywianiec, Beata Mendrek, Jowita Mormul, Katarzyna Pawlikowska, Bolesław Stachow, Barbara Szewczyk-Szelka, Krzysztof Szlapa, Janusz Wojcieszak, Magdalena Zaton-Mikołajczak, Łukasz Cyrus.

Kurator Arkadiusz Ławrywianiec o wystawie:

Wystawa „Fotografia dokumentalna” to trzecia odsłona wystaw z cyklu „Świadomość kadru”. Pierwszą pokazaliśmy w 2019 roku pt. „Świadomość ciała”, kolejną „Kolorowy konterfekt” w 2020 roku.

Fotografia dokumentalna to trudny gatunek fotograficzny. Wymaga wielkiego zaangażowania ze strony autora, poświęcenia dużej ilości czasu czasami nawet wielu lat. Dokument często bywa mylony z fotoreportażem. Musimy jednak pamiętać, że w największym skrócie reportaż to zapis wydarzenia, gdzie musimy działać szybko, często polegając na intuicji. W dokumencie podstawą jest czas pozwalający na zaplanowanie, przemyślenie naszej pracy. Fotografia dokumentalna pozwala zapisać zmiany zachodzące w jakiejś przestrzeni np. mieście, regionie czy kraju, mogą to być zmiany natury politycznej, religijnej, środowiskowej, technologicznej itd.

W najnowszej odsłonie wystawy z cyklu „Świadomość kadru” zaproponowałem temat fotografii dokumentalnej, a jednocześnie poprosiłem by były to materiały nad którymi autorzy pochylali się przynajmniej kilka miesięcy. Efekt jest niezwykły. Szesnaście osób, szesnaście tematów, spojrzeń i sposobów realizacji. Od niezwykle osobistych wyznań przez humanistyczne i klasyczne podejście do tematu, aż po zapis zmiany stanu lodowca. Ta różnorodność to wielka siła tej wystawy.

Zapraszam do oglądania i refleksji.

Więcej o wystawie na stronie ZPAF Okręg Śląski.
Łukasz Cyrus, 2021
Wpisz swój e-mail:

piątek, 24 września 2021

"Lawiny" 2021

Konkurs Fotografii Górskiej "Lawiny" 2021


Ruszył nabór zdjęć do piętnastej edycji Konkursu Fotografii Górskiej "Lawiny" 2021.

Tegorocznym tematem jest "Nowa nadzieja". Zdjęcia można przysyłać do końca października.

Szczegóły na blogu konkursowym:

"Nowa nadzieja". fot. Łukasz Cyrus, 2020.
"Nowa nadzieja". fot. Łukasz Cyrus, 2020.

Łukasz Cyrus, 2021
Wpisz swój e-mail:

METAFOtogRAfia

O związkach między metaforą a fotografią


Niedawno opublikowane zostało wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej pt. "METAFOtogRAfia. Refleksje o powiązaniach myśli i zdjęć." autorstwa dr Justyny Hanny Budzik z Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jest to przegląd pojawiających się w literaturze uwag nt. możliwości fotografii do przekazywania treści nie wprost, a z pomocą metafory.

We wstępie do artykułu, autorka pisze:
"Artykuł jest próbą zebrania i skomentowania rozproszonej w pismach teoretycznych na temat fotografii refleksji o związkach między metaforą a fotografią. Powiązanie to jest w moim przekonaniu niezwykle istotne w perspektywie dydaktycznej, ponieważ pozwala wpisać zajęcia o zdjęciach w szerzej rozumianą edukację humanistyczną, której celem jest rozwój zdolności myślenia. Głównymi kontekstami teoretycznymi są propozycje Bernda Stieglera oraz Hannah Arendt. W tekście przedstawiam też przykładową analizę zdjęć autorstwa Krzysztofa Szlapy i Kamila Myszkowskiego oraz propozycję praktycznego ćwiczenia fotograficznego, które ma na celu uruchomienie myślenia metaforycznego."

Zapraszam do lektury.

W artykule pojawia się krótka wzmianka odnosząca się do pewnej mojej wypowiedzi z 2019 roku. W ramach uzupełnienia, zamieszczam link do oryginalnej myśli. Link poniżej.

"Wiatr". fot. Łukasz Cyrus, 2017.
"Wiatr". fot. Łukasz Cyrus, 2017.

Łukasz Cyrus, 2021
Wpisz swój e-mail:

czwartek, 4 marca 2021

Wystawa trwa

NADFOTOGRAFIA - wystawa w Galerii na Piętrze


Słów kilka o wystawie NADFOTOGRAFIA, którą ciągle można oglądać w Galerii na Piętrze w Żorach.

Szczegóły wystawy w linku:

 
Łukasz Cyrus, 2021
Wpisz swój e-mail:

piątek, 26 lutego 2021

NADFOTOGRAFIA - wystawa w Galerii na piętrze

Wystawa fotografii odklejonej w Galerii na piętrze


NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w Galerii na piętrze w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach.


Tytuł wystawy: NADFOTOGRAFIA
Autor: Łukasz Cyrus
Miejsce: Miejska Biblioteka Publiczna - Galeria na piętrze
Adres: Żory, ul. Rybnicka 6-8
Czas: 26.02 - 01.04.2021

Ważne: Bez wernisażu. Galeria na piętrze mieści się Miejskiej Bibliotece Publicznej i pozostaje otwarta dla publiczności w godzinach pracy Biblioteki. Wystawę można zwiedzać z zachowaniem reżimu sanitarnego w poniedziałki od 8:00 - 16:00 oraz od wtorku do piątku w godzinach 8:00 - 21:00.

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.
NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w Galerii na piętrze. fot. Łukasz Cyrus, 2019.

O NADFOTOGRAFII


Zestawy NADFOTOGRAFII powstają poprzez automatyczną i bezrefleksyjną pracę intuicji przy marginalizacji rozumowania. NADFOTOGRAFIA to czysty automatyzm myśli. W ten sposób uzyskuję najczystsze odbicie samego siebie w powstałych pracach. To najdoskonalsza forma realizacji postulatu FOTOGRAFII ODKLEJONEJ - fotografuję źródło emocji. Dzięki fotografii, emocje przyjmują materialną formę obrazu.

Jednocześnie zdjęcia stanowią zapis pewnego przeżycia, a także interpretacyjną opowieść o miejscu. Opowieść ta ma charakter nieliniowy, a zatem posługuje się logiką i estetyką snu, w którym logika jawy jest zaburzona. Dlatego zdjęć tych nie można odczytać jak historie fotoreportera. Trzeba je odebrać emocjami. Znaczenia zestawów powstają w chwili odbioru ze zbliżenia pozornie nieprzystających do siebie fragmentów rzeczywistości i odczytywane są indywidualnie przez każdego z odbiorców. I tu zdjęcia wpisują się w postulat FOTOGRAFII ODKLEJONEJ o uniwersalnej metodzie transmisji czystych emocji poprzez obraz.

Łukasz Cyrus, 2018

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.
Nadfotograficzny obraz miasta - Świdnica - Katedra. fot. Łukasz Cyrus, 2019.

O wystawie "NADFOTOGRAFIA"


NADFOTOGRAFIA - O fotografii odklejonej i jej syntezie

NADFOTOGRAFIA jest próbą odtworzenia naturalnego dla człowieka sposobu budowania wyobrażenia o ludziach, sprawach, rzeczach czy miejscach. W tym sposobie skrawki informacji, które pochodzą od zmysłów, pamięci, uczuć i intuicji łączą się w jeden spójny obraz. Taki obraz jest unikalny dla każdego z nas tak, jak unikalna jest każdego z nas droga przez życie. W tej drodze, część doświadczeń mamy wspólnych z innymi ludźmi, a część własnych, bardzo osobistych. Z tej mieszanki budujemy własny świat obrazów, w którym każda sprawa, o której nam wiadomo ma swój obraz.

Żyjemy w świecie obrazów, w którym każdy z nas jest kuratorem swojej własnej galerii.

Bywa tak, że obraz z czasem zmienia się. Pewne elementy wypadają z układanki, obraz się rozsypuje. Później jednak układa się na nowo, trochę inny, bo nowe elementy zajęły miejsce starych. Czasem bywa dziurawy, miejscami nieczytelny, bo pamięć zawodzi, zawsze jednak dąży do syntezy.

FOTOGRAFIA ODKLEJONA buduje obraz NADFOTOGRAFICZNY. Każde odklejone zdjęcie jest jak strzęp pamięci, ślad przeżycia, blask olśnienia, żar podniety. Z osobna, żadne z nich nic nie znaczy. Jest tylko małym kawałkiem w wielkiej układance. Razem tworzą obraz.

Liczę, że obraz świata podany jako NADFOTOGRAFIA jest mniej narzucający dla widza. Podając ledwie skrawki informacji, kawałki układanki, pozwala każdemu na budowę własnego obrazu, syntezę własnego wyobrażenia.

Łukasz Cyrus, 2021

Prace eksponowane na wystawie


NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.
Nadfotograficzny obraz miasta - Świdnica - Starówka. fot. Łukasz Cyrus, 2019.




Nadfotograficzny obraz miasta - Świdnica


Stare miasto i Katedra św. Stanisława i św. Wacława


Albumy świdnickie powstały z inspiracji twórczością Marca Chagalla. Zafascynowany obrazami tego rosyjskiego malarza, zapragnąłem znaleźć sposób odtwarzania wspomnień, snów, wizji i wyobrażeń przy pomocy fotografii.

Chciałem, żeby nowa forma obrazu czerpała z dorobku FOTOGRAFII ODKLEJONEJ i NADFOTOGRAFII, co zmusiło mnie do poszukiwania rozwiązań formalnych pozwalających pogodzić wszystkie wcześniejsze założenia z nowymi potrzebami. W efekcie doszedłem do nowego brzmienia AKORDU NADFOTOGRAFICZNEGO.

Łukasz Cyrus, 2019

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.

Katedra św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.
Stare miasto

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.

Nadfotograficzny obraz miasta - Gliwice


Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Gliwicach


Albumy gliwickie stanowią zapis wrażeń z niezobowiązujących spacerów po różnych częściach miasta. Powstają spontanicznie, jako odpowiedź na potrzebę kontaktu z realnością powodowaną przesytem wirtualizacją życia w wyniku ograniczeń spowodowanych pandemią COVID-19.

Chciałbym, żeby albumy zebrane w cykl nadfotograficzny stały się nowym źródłem wrażeń dla oglądających. Choć wrażenia te będą już tylko pośrednio spowodowane materią źródłową - miastem Gliwice, będzie ono ciągle w nich obecne w postaci echa, pogłosu czy powidoku. W końcu fotografia prawie zawsze zapożycza obraz rzeczy, które utrwala, a może uśmierca, a na pewno umieszcza poza czasem i w przestrzeni obrazu, który tworzy. Dlatego jednocześnie jest światem samym w sobie i echem świata zapożyczonego. Jest też echem całego jestestwa fotografującego, które rozedrga struny w sercu oglądającego.

Liczę, że nowe wrażenia płynące z oglądania albumów będą w pierwszej kolejności zmysłowe i emocjonalne, a dopiero później intelektualne. Ta mieszanka wrażliwości, wiedzy i pamięci jest różna u każdego człowieka, stąd wrażenie nadfotograficzne płynące z odbioru cyklu będzie inne dla każdego.

Łukasz Cyrus, 2020

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.

Nadfotograficzny obraz miasta - Katowice


Czarne Królestwo


W Czarnym Królestwie niebo zawsze było czarne jak czarne złoto wydobywane z czarnych chodników podziemnego świata. Dziś Czarne Królestwo pnie się ku niebu, jakby Skarbnik potrzebował zaczerpnąć świeżego powietrza.

Łukasz Cyrus, 2020

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.



O autorze


Łukasz Cyrus, rocznik '78, urodzony i mieszkający w Rudzie Śląskiej.

Członek Związku Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski.

Nauczyciel języka angielskiego w chorzowskim Liceum Ogólnokształcącym, wspinacz, miłośnik muzyki, fotografii i filozofii.

Fotografią zajmuję się od końca lat '90. Poszukiwania w obrębie podobieństw muzyki i fotografii doprowadziły mnie do sformułowania autorskiej koncepcji, którą nazwałem Fotografią odklejoną. Dalsze rozważania filozoficzne doprowadziły mnie do sformułowania koncepcji NADFOTOGRAFII.

Swoje rozważania zapisuję w postaci krótkich esejów, które publikuję na osobistym blogu i autorskiej stronie internetowej. Eseje ilustruję własnymi fotografiami.

Łukasz Cyrus, 2021

Credo


Fotografia odklejona


Wierzę, że fotografia jest jak muzyka instrumentalna, która nie potrzebuje słów czy historii, by wzbudzać emocje. Fotografia nie musi odwoływać się do czegokolwiek, co znamy, by zaistnieć i pozostać w naszej pamięci. Prawdę powiedziawszy myślę, że im dalej jej do rzeczywistości, tym bardziej możemy ją docenić i cieszyć się nią taką, jaką jest, gdyż już nie naśladuje niczego. Odkleja się od rzeczywistości.

Fotografia odklejona daje nieskończone możliwości interpretacji, gdyż sama nie jest skończona. Nie można porównać jej do oryginału, gdyż ten jest ze świata, którego ona nie próbuje naśladować. W jej obliczu słowa tracą swoją moc. Zatem brak sposobu, by fotografię odklejoną opisać. Trzeba jej doświadczyć zmysłami.

Fotografia odklejona pochodzi ze świata emocji i wyobraźni. Emocjami i wyobraźnią należy ją odbierać.

Łukasz Cyrus, 2016

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.
"Autoportret". fot. Łukasz Cyrus, 2016.

Wystawa "NADFOTOGRAFIA" jest eksponowana w Galerii na piętrze w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach w dniach 26.02 - 01.04.2021. Zaprezentowane fotografie pochodzą z albumów z cyklu "Nadfotograficzny obraz miasta" wykonanych w latach 2018 - 2020. Cytowane albumy - "Świdnica - Katedra", "Świdnica - Starówka", "Katowice - Czarne Królestwo", "Gliwice - Sikornik".

Serdecznie zapraszam do odwiedzin Galerii na piętrze, a także do wirtualnego zwiedzania wystawy.




Więcej:


Łukasz Cyrus, 2021

NADFOTOGRAFIA - wystawa fotografii odklejonej w "Galerii na piętrze" w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach. fot. Łukasz Cyrus.