![]() |
| Fotograf |
Fotografia odklejona Łukasza Cyrusa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tadziu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tadziu. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 stycznia 2011
piątek, 18 grudnia 2009
Tadziu - Portret Twardziela
Twardzielom dobrze robi ostre światło. Ostre cienie też im dobrze robią. Twardziel lubi patrzeć na aparat z góry - wydaje mu się, że jest twardszy wtedy. No i twardziele lubią dym, dużo dymu. I to wcale nie takiego sztucznego z maszyny, tylko tego bardzo niezdrowego, wprost z mocnej fajki. Ubrany na czarno twardziel w czarnym i zadymionym pokoju czuje się jak ryba w wodzie, choć jest o wiele bardziej szorstki.Jedną z wielu zalet Tadzia - Twardziela jest to, że jest. Podczas sesji nie pozuje (w końcu nie jest modelką). Stoi raczej na podobieństwo twardego kamienia w miejscu gdzie go ustawisz. To bardzo wygodne, bo można ustawić aparat na statywie i obsługiwać go z pilota z drugiego pokoju, a kadr się nie zmieni nawet o cal.
W tak wygodnej sytuacji można pobawić się światłami.
Głównym źródłem światła na tym zdjęciu jest lampa oprawiona w odbłyśnik, rzucająca ostre światło skierowane na modela z tyłu z prawej strony. Łatwo to zauważyć, w końcu model ma przepalony cały bok. W wielu przypadkach takie prześwietlenie będzie uważane za błąd. W tym jednak wypadku chciałem żeby tak było. Chciałem, by efekt był bardzo dramatyczny i zupełnie nieidealny.
Ostre światło, które wyraźnie odcina Tadzia od czarnego tła, jest również światłem oświetlającym twarz postaci. W tym wypadku użyłem lustra. Jak wiadomo, odbicie w lustrze jest prawie idealnie bezpośrednie i prawie wcale rozproszone. Dzięki czemu można zachować większość właściwości światła źródłowego. Skoro, więc lampa błyskowa dała nam ostre i kierunkowe światło, to odbite będzie takie samo. Dodatkowymi zaletami jest to, że można je skierować tam gdzie jest potrzebne i 'uciąć' gdzie go nie trzeba. Potrzebne było od zacienionej części twarzy, więc tam je skierowałem. Żadne lustro natomiast nie jest nieskończone. Moje też nie było. Zatem w miejscu gdzie kończy się lustro, kończy się również odbicie światła. Można w ten sposób precyzyjnie oświetlić modelowi pół twarzy. Albo pół modela. Jedno i drugie zrobiłem w tym przypadku. Otrzymane w ten sposób ostre i 'pocięte' światło dodaje dramatyzmu i wygląda trochę filmowo.
W celu rozbicia okrutnie głębokich cieni i zmniejszenia kontrastu ustawiłem drugą lampę praktycznie na wprost modela. Jej światło rozproszyłem parasolką. Dzięki temu jest ono praktycznie niewykrywalne, a jednak spełnia swoją funkcję.
Ustawienie świateł całkiem dobrze się spisało i uzyskałem ciekawy stylizowany portret twardziela. Nie sądzę jednak żeby ten typ oświetlenia sprawdził się podczas fotografowania delikatnej blondynki. Choć kto wie? Może warto spróbować.
piątek, 18 września 2009
czwartek, 22 stycznia 2009
środa, 21 stycznia 2009
wtorek, 20 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





