Dziękujemy pozarządowcom — wieczór, w którym światło padło na ludzi
![]() |
| KF "Źródło" z nagrodą w kategorii INNOWATOR. Od lewej: Bartosz Klosek, Aleksander Orszulik, Krzysztof Stryj, Łukasz Cyrus. fot. Wojciech Karolczak. |
Dla mnie — i dla nas, członków Klubu Fotograficznego „Źródło” — był to wieczór szczególny. Po raz pierwszy w historii klubu stanęliśmy razem na scenie, ramię w ramię, by odebrać wyróżnienie Prezydenta Miasta Ruda Śląska, Pana Michała Pierończyka, w kategorii INNOWATOR. I choć nagrody nie są celem samym w sobie, to jednak ten moment miał w sobie coś symbolicznego. Jakby ktoś powiedział: widzimy was, widzimy waszą pracę, waszą konsekwencję, waszą odwagę robienia rzeczy inaczej.
Dekada działań, które nie mieściły się w szufladach
Kiedy patrzę na ostatnie dziesięć lat działalności „Źródła”, widzę nie tyle kalendarium wydarzeń, ile ciągły ruch — jakbyśmy byli strumieniem, który nieustannie szuka nowych koryt. Współprace z instytucjami, plenerowe cykle jurajskie, konkursy, wystawy, publikacje, warsztaty, działania partnerskie, projekty społeczne… 166 inicjatyw, z których wiele wymykało się standardowym kategoriom.
Może właśnie dlatego nagroda INNOWATOR wybrzmiała tak trafnie. Bo jako klub niezależny, działający bez stałego zaplecza finansowego, nauczyliśmy się jednego: jeśli chcesz zrobić coś wielkiego, musisz czasem zbudować narzędzia, których jeszcze nie ma. Musisz wymyślić własny język, własną metodę, własną drogę. A czasem — własną definicję fotografii.
Scena, która stała się wspólnym kadrem
Kiedy wchodziliśmy na scenę, poczułem coś, co trudno nazwać. Może było to wzruszenie, może duma, może wdzięczność — a może wszystko naraz. Patrzyłem na moich klubowych przyjaciół i współtwórców, na ludzi, którzy przez lata współdzielili ze mną nie tylko projekty, ale i sposób patrzenia na świat. I pomyślałem, że ta chwila jest jak fotografia: nie da się jej powtórzyć, nie da się jej odtworzyć, można ją tylko przeżyć.
Dziękuję Prezydentowi Michałowi Pierończykowi za słowa, które padły tego wieczoru — pełne uznania dla społeczników, wolontariuszy, ludzi, którzy działają z potrzeby serca. Dziękuję władzom miasta za to, że potrafią dostrzec i docenić pracę, która nie zawsze jest spektakularna, ale zawsze jest potrzebna.
Ludzie, którzy niosą miasto
Gala była także — a może przede wszystkim — świętem innych. Ludzi, którzy każdego dnia robią coś dla drugiego człowieka. Często po cichu, często bez oczekiwania na podziękowania. Wzruszające było wyróżnienie Pani Teresy Wilczek, wieloletniej prezes Rudzkiego Stowarzyszenia Amazonek „Relaks”, która otrzymała nagrodę specjalną. Jej działalność to przykład tego, jak wiele może zmienić jeden człowiek, jeśli działa z serca.
Ogromne gratulacje kieruję do wszystkich wyróżnionych w dziewięciu kategoriach — Lider, Fundraiser, Wolontariusz+, Cisi Bohaterowie, Filar Organizacji, Nowa Energia, Edukator, Zawisza i oczywiście Innowator. Każde nazwisko, każda organizacja, każdy projekt to osobna historia dobra.
Szczególne gratulacje należą się Rudzkiemu Stowarzyszeniu Inicjatyw Niebanalnych In‑nI, które otrzymało tytuł Organizacji Roku. To dla nas ważne także dlatego, że Klub Fotograficzny „Źródło” jest częścią tej społeczności — i widzimy z bliska, jak ogromną pracę wykonują ludzie In‑nI, często ponad siły, zawsze z pasją.
Światło, które zostaje
Kiedy opadły brawa, a światła sceny przygasły, pomyślałem o tym, że fotografia — ta odklejona, ta prawdziwa — zawsze zaczyna się od światła. I że tego wieczoru światło padło tam, gdzie powinno: na ludzi, którzy tworzą tkankę miasta.
Wracając do domu, miałem wrażenie, że Gala „Dziękujemy pozarządowcom” była nie tylko uroczystością, ale także przypomnieniem. Że Ruda Śląska to nie tylko przestrzeń, ale wspólnota. Że kultura i działania społeczne nie są dodatkiem, lecz fundamentem. I że warto robić swoje — nawet jeśli czasem wydaje się, że nikt nie patrzy.
Bo ktoś patrzy. I czasem — tak jak wczoraj — powie: dziękujemy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam,
Łukasz Cyrus