piątek, 30 marca 2018

W oparach kolodionu

Wernisaż wystawy fotografii w Galerii Pustej cd.


W oparach kolodionu wernisaż wystawy fotografii w Galerii Pustej cd.
W oczekiwaniu na gości
28 marca o godzinie 17:30 otwarta została wystawa fotografii w Galerii Pustej cd. mieszczącej się przy ulicy Fabrycznej 37 w Jaworznie.

Zobaczyć można było prace 19 uczestników, w tym również moją, wykonane w technice mokrego kolodionu, powstałych podczas warsztatów z Mirosławem Miranowiczem w Żywym Skansenie Fotografii Szkoły Widzenia.

Kuratorami wystawy są prof. Jakub Byrczek i Krzysztof Szlapa.

Wystawę będzie można oglądać do 24 kwietnia 2018 roku.
W oparach kolodionu wernisaż wystawy fotografii w Galerii Pustej cd.
Otwarcie wystawy



czwartek, 22 marca 2018

W oparach kolodionu

Wystawa fotografii w Galerii Pustej cd.


Serdecznie zapraszam na wernisaż wystawy fotografii powstałych podczas warsztatów z Mirosławem Miranowiczem w Żywym Skansenie Fotografii.

Zobaczyć będzie można prace 19 uczestników, w tym również moją, wykonane w technice mokrego kolodionu.

Wernisaż odbędzie się w miejscu absolutnie wyjątkowym - w Galerii Pustej cd. mieszczącej się przy ulicy Fabrycznej 37 w Jaworznie.

Wernisaż odbędzie się 28 marca o godzinie 17:30.
Wystawę będzie można oglądać do 24 kwietnia 2018 roku.

Zapraszam!

W oparach kolodionu - wystawa fotografii w Galerii Pustej cd.

sobota, 17 marca 2018

Gwałtem do sztuki

Czyli Backdoor to heaven


Tytułowe "Backdoor to heaven" z języka angielskiego przetłumaczyć można jako "Przez tylne drzwi do nieba", co oznacza mniej więcej tyle, co wśliznąć się ukradkiem w miejsca niedozwolone, by zaznać rozkoszy niebiańskich.

W kontekście wydarzeń ostatniego tygodnia nie mogę oprzeć się skojarzeniu tego wyrażenia z filmami pornograficznymi z kategorii hardcore lub ewentualnie z całkiem obrazowymi, potocznymi wyrażeniami ilustrującymi doznania bycia wykorzystanym do czyichś celów bez uprzedniego wyrażenia na to zgody.

Historia ma swój początek 8 marca bieżącego roku, kiedy to wybrałem się na wernisaż wystawy o bardzo długim tytule autorstwa Przemka Jeżmirskiego eksponowanej w Rondzie Sztuki w Katowicach.

Wystawa była głośno anonsowana w mediach jako skandaliczna, żeby zatem zobaczyć, co jest dziś skandalem i jak skandal obecnie "sprzedaje się" w sztuce, wybrałem się do galerii.

Przyznać muszę, że nie zawiodłem się, a skandalem zostałem zaatakowany już podczas kontemplacji drugiej pracy, która okazała się moim zdjęciem skradzionym z internetu i wystawiona jako dzieło Przemka Jeżmirskiego.

Niezmiernie ucieszony takim rozwojem wypadków podszedłem do artysty, by się przedstawić. Nie miał pojęcia, kim jestem. Dowiedziawszy się, uraczył mnie pięciominutowym monologiem opisującym jak wszedł w posiadanie wspomnianego zdjęcia w międzyczasie dając wyraz swojej pełnej świadomości sytuacji w jakiej się obaj znaleźliśmy.

Historia miała swoją kontynuację tydzień później, podczas Konfrontacji - otwartego spotkania dyskusyjnego organizowanego przez Rondo Sztuki.

Gwałtem do sztuki, czyli Backdoor to heaven - skandaliczna wystawa w Rondzie Sztuki - Przemek Jeżmirski kradnie zdjęcie Łukasza Cyrusa i wiesza je na swojej wystawie.
Konfrontacje - otwarte spotkanie dyskusyjne.
Od lewej: Nagi Mężczyzna, prof. Irma Kozina, Adrian Chorębała, Artysta
Spotkanie rozpoczęło się od krótkiego, aczkolwiek bardzo ciekawego wykładu prof. Irmy Koziny na temat historii skandalu w sztuce, którego przesłanie jest takie, iż artyście wolno więcej, a sztuka jest papierkiem lakmusowym badającym reakcje społeczeństwa. Nie można się z tym nie zgodzić, czego dowodem jest bohater spotkania, którego elastyczny kręgosłup moralny pozwala mu na więcej bez żadnych oporów, zaś reakcja publiczności w osobach zbulwersowanych nauczycielek wskazała, iż w Polsce papierek lakmusowy gwałtownie barwi się na czerwono za sprawą nagiego mężczyzny, lecz nie wykazuje żadnej reakcji na kradzież.

Po wystąpieniu prof. Koziny nastąpił czas obiecanej konfrontacji, która z konfrontacją miała niewiele wspólnego, za to była czasem swobodnego monologu artysty na temat swojej twórczości.

W trakcie wystąpienia, artysta wspomniał mimochodem o sytuacji z przywłaszczeniem sobie zdjęcia i moim niefortunnym tego faktu odkryciem, przedstawiając sprawę w kategoriach "zabawnej historii". Temat nie wzbudził większego zainteresowania (papierek lakmusowy nie zabarwił się) i przez to nie doczekał się kontynuacji. Następnie artysta gładko przeszedł do opisu swojego kodeksu moralnego, którym kieruje się uprawiając swoją sztukę i kodeks ten nie zezwala na krzywdzenie czy obrażania drugiego człowieka. Przywłaszczenie sobie cudzej własności w naturalny sposób jest z tego kodeksu wyłączone, gdyż za sprawą słówka SOBIE nie tyczy się drugiego człowieka.

W trakcie "Konfrontacji" pojawił się przykład zapewniający, iż większy artysta może pozwolić sobie na jeszcze więcej. Przemek Jeżmirski jest doktorantem na katowickiej ASP, stąd wnioskować można, że w przyszłości zobaczymy bardziej spektakularne nadużycia, do których artysta posunie się, by sprawdzić reakcję papierka.

Wysłuchawszy wystąpień dyskutantów, tknięty niepokojącym przeczuciem, zapytałem prof. Kozinę o aurę.

Według Waltera Benjamina w dobie reprodukcji technicznej dzieło traci swoją aurę*.

Gwałtem do sztuki, czyli Backdoor to heaven - skandaliczna wystawa w Rondzie Sztuki - Przemek Jeżmirski kradnie zdjęcie Łukasza Cyrusa i wiesza je na swojej wystawie.
Byle-zdjęcie roztacza aurę autentyczności w przestrzeni galerii
Otóż zdjęcie, o które cały ten ambaras, to obraz bez żadnych aspiracji artystycznych, stworzony na życzenie portretowanej, przeznaczony wyłącznie do obiegu internetowego. Zdjęcie powstałe jako takie, nigdy nie zostało wyprodukowane w materialnej formie, a przez to skazane było na niekończącą się tymczasową reprodukcję na ekranach wyświetlaczy, by po chwili znikać w niebyt i znów być wskrzeszanym na krótką chwilę. Zdjęciu temu nieszczęsnemu dolegał całkowity brak aury.

Było to prawdą do czasu, gdy artysta wyrwał je z niedoli koła reprodukcji niczym dawniej Duchamp pisuar ze ściany i umieścił na postumencie w galerii nazywając dziełem.

Jak za dotknięciem magicznej różdżki zdjęcie bez-sztuki stało się sztuką roztaczając wokół siebie wspaniałą aurę autentyczności.

Pani prof. Kozina przychyliła się do mojego wywodu.

Z opisanej przygody wyciągnąć można wnioski, że artysta może więcej, że byle-zdjęcie może stać się nad-zdjęciem, gdy artysta mogący więcej tego zapragnie, że dla polskich nauczycielek nagi mężczyzna jest czymś nieznośnym, ale kradzież zupełnie akceptowalna, zaś praca nie popłaca.

Zanim moje zdjęcia po raz pierwszy zagościły na ścianach galerii przebyłem długą, trwającą ponad 20 lat drogę. Okazuje się, że niepotrzebnie. Są łatwiejsze sposoby. Wystarczy zakasać koszulę, można też lekko się pochylić i poczekać, aż nadejdzie jakiś wielki artysta.

Gwałtem do sztuki, czyli Backdoor to heaven - skandaliczna wystawa w Rondzie Sztuki - Przemek Jeżmirski kradnie zdjęcie Łukasza Cyrusa i wiesza je na swojej wystawie.
Backdoor to heaven

*Walter Benjamin, Dzieło sztuki w dobie możliwości jego reprodukcji technicznej, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1975.

wtorek, 13 marca 2018

Dla Was Gramy

Koncert charytatywny pod honorowym patronatem Prezydent Miasta Ruda Śląska Grażyny Dziedzic


Klub fotograficzny "Źródło" zaprasza do udziału w koncercie charytatywnym i licytacji, z której dochód przeznaczony zostanie na pomoc w walce z chorobą osobom związanym z zespołem "Rudzianie" - Beacie Niewińskiej, Stasiowi Dominiakowi i Pawłowi Nantkowi.

Koncert odbędzie się w piątek 16 marca 2018 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury mieszczącym się przy ulicy Piotra Niedurnego 69 w Rudzie Sląskiej.

Przed koncertem, o godzinie 17:00 rozpocznie się kiermasz, a podczas koncertu odbędą się licytacje.

Klub fotograficzny "Źródło" z radością przyjął zaproszenie do udziału w tej szczytnej inicjatywie, stąd podczas licytacji zakupić będzie można 4 prace fotograficzne członków Klubu.

Wystawione na licytacje prace to 4 zdjęcia wykonane w nurcie fotografii odklejonej, którą Klub fotograficzny"Źródło" propaguje. Licytowane prace to 4 wysokiej jakości odbitki fotograficzne matowe w rozmiarze 50x70cm, zabezpieczone trwałą powłoką laminującą matową, naklejone na podkład z płyty MDF. W ten sposób przygotowane prace są gotowe do naklejenia na ścianę, bądź oprawienia w ramę.

Na sprzedaż wystawione zostaną prace wszystkich czterech członków Klubu.

Dla Was Gramy - Koncert charytatywny pod honorowym patronatem Prezydent Miasta Ruda Śląska Grażyny Dziedzic z udziałem fotografii odklejonej Klubu fotograficznego "Źródło"
Bartosz Klosek
Propozycja Bartosza Kloska to kolaż z cyklu "Między miastem a wyobraźnią" przedstawiającego osobiste spojrzenie Bartosza na miasto rodzinne - Rudę Śląską. Kolaż eksponowany był podczas wystawy Klubu fotograficznego "Źródło" w Galerii Fryna w Miejskim Centrum Kultury w Rudzie Śląskiej jesienią 2017 roku.










Dla Was Gramy - Koncert charytatywny pod honorowym patronatem Prezydent Miasta Ruda Śląska Grażyny Dziedzic z udziałem fotografii odklejonej Klubu fotograficznego "Źródło"
Krzysztof Stryj
Praca Krzysztofa Stryja to surrealistyczny obraz cyfrowy będący kontynuacją cyklu "Zagięcie czasoprzestrzeni" eksplorującego budowle sakralne Rudy Śląskiej, a eksponowanego podczas wystawy Klubu fotograficznego "Źródło" w Galerii Alpine Palace w Saalbach-Hinterglemm w Austrii wiosną 2017 roku.






Dla Was Gramy - Koncert charytatywny pod honorowym patronatem Prezydent Miasta Ruda Śląska Grażyny Dziedzic z udziałem fotografii odklejonej Klubu fotograficznego "Źródło"
Aleksander Orszulik
Zdjęcie Aleksandra Orszulika to "Berlin UFO", będącego surrealistyczną wizją spotkania cywilizacji. Fotografia została wykonana podczas berlińskiego pleneru Klubu fotograficznego "Źródło" wiosną 2017 roku.











Dla Was Gramy - Koncert charytatywny pod honorowym patronatem Prezydent Miasta Ruda Śląska Grażyny Dziedzic z udziałem fotografii odklejonej Klubu fotograficznego "Źródło"
Łukasz Cyrus
Obraz Łukasza Cyrusa to kolorowa abstrakcyjna fotografia gestu pochodząca z nowego cyklu zatytułowanego "Deus ex machina", będącego częścią dużego cyklu "Świat obrazów". "Świat obrazów" dotąd nie był publikowany.











Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że fotografie, które wykonujemy z miłości do sztuki, nie pozostają jedynie zapisem naszych osobistych poszukiwań artystycznych, ale mogą służyć niesieniu pomocy ludziom. To więcej niż kiedykolwiek marzyliśmy.

Bartek, Krzyś, Olek i Łukasz.


sobota, 3 marca 2018

Autoportret

Wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa w rybnickiej Galerii DeKa


Wystawa fotografii odklejonej pt. "Autoportret" miała miejsce podczas dorocznego Wieczoru Sztuki. Podczas edycji roku 2018 prezentowane były 2 wystawy malarstwa autorstwa Moniki Jonak i Tomasza Kozika, 2 wystawy fotografii autorstwa Sylwii Księżopolskiej i Łukasza Cyrusa, a także wysłuchać można było recitalu Michała Zatora grającego na harfie.

"Autoportret" - wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa w rybnickiej Galerii DeKa podczas Wieczoru Sztuk.
Wernisaż wystawy fotografii odklejonej Łukasza Cyrus pt. "Autoportret"


"Autoportret" - wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa w rybnickiej Galerii DeKa podczas Wieczoru Sztuk. Recital Michała Zatora.
Recital Michała Zatora

Publikacje prasowe dotyczące Wieczoru Sztuk:

wtorek, 27 lutego 2018

Autoportret - wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa

Wystawa fotografii odklejonej podczas Wieczoru Sztuk w Rybniku


Łukasz Cyrus i Klub fotograficzny "Źródło" serdecznie zapraszają na wernisaż wystawy fotografii odklejonej pt. "Autoportret" autorstwa Łukasza Cyrusa.

Wystawa odbędzie się w ramach Wieczoru Sztuk, podczas którego zobaczyć będzie można dwie wystawy fotograficzne autorstwa Sylwii Księżopolskiej i Łukasza Cyrusa, dwie wystawy malarstwa autorstwa Moniki Jonak i Tomasza Kozika, a także wysłuchać recitalu Michała Zatora grającego na harfie.

Opis mojej części wystawy:

„Autoportret”

Wyabstrahowana, geometryczna struktura świata pochwycona w obrazie jest nośnikiem uczuć, emocji i wrażliwości fotografującego.

Zdjęcia z cyklu „Autoportret” nie przybliżają nikogo do poznania prawdy o miejscach sfotografowanych. Zdradzają one osobiste spojrzenie autora. Zdjęcia te przestają być obrazem swojego odniesienia, a stają się obrazem swojego stwórcy.

Aparat fotograficzny patrzy w obie strony. Kiedy robię zdjęcie tego, co przede mną, jednocześnie fotografuję to, co głęboko we mnie.

Szczegóły wydarzenia w linku.

Autoportret - wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa podczas Wieczoru Sztuk w rybnickim Domu Kultury Chwałowice. Fotografia odklejona. fot. Łukasz Cyrus
Fotografia odklejona - Autoportret

niedziela, 25 lutego 2018

#fotografiaodklejona - postulat

Fotografia odklejona


Fotografię można nazwać odklejoną kiedy spełnia określone wymagania wywodzące się bezpośrednio z Manifestu Fotografii Odklejonej.

Wymagania stawiane przed fotografią odklejoną są następujące:


Fotografia odklejona powołuje do życia nowe światy. Każdy obraz powstały w nurcie fotografii odklejonej jest światem samym w sobie i odmiennym od wszystkich innych.

Fotografia odklejona - postulat #fotografiaodklejona - czym jest fotografia odklejona. fot. Łukasz Cyrus, 2016.

#fotografiaodklejona

sobota, 10 lutego 2018

Klub dyskusyjny “Źródło”

Tworzywo fotografii


10 stycznia 2018 roku członkowie Związku Polskich Artystów Fotografików i Klubu fotograficznego “Źródło” wraz z zaproszonymi gośćmi usiedli do stołu w Galerii Katowice podczas Klubu dyskusyjnego “Źródło”, by rozprawiać o tworzywie fotografii.

Rozwiązanie zagadki, która rozpaliła umysły dyskutantów, zajęło blisko 3 godziny. Były to godziny spędzone na interesującej wymianie poglądów, które bez cienia wątpliwości poszerzą horyzonty uczestników.

Za sprawą wybitnego autorytetu w osobie profesora Jakuba Byrczka tytuł tworzywa fotografii przypadł punktowi, który stanowi najmniejszą część każdego obrazu fotograficznego.

Obrazy fotograficzne składają się z punktów, z których zgrupowań odczytujemy znaczenia. Zaś obraz powiększony ujawni punkt. Można powiedzieć, że pojedynczy punkt to abstrakcja obrazu fotograficznego.

Tworzywo fotografii. Czarno-biała kompozycja abstrakcyjna. fot. Łukasz Cyrus, 2016.
Tworzywo fotografii

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Klub dyskusyjny "Źródło"

Tworzywo fotografii


Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski i Klub fotograficzny "Źródło" zapraszają wszystkich miłośników fotografii artystycznej do udziału w Klubie dyskusyjnym "Źródło".

Tematem spotkania będzie TWORZYWO FOTOGRAFII.
Podczas otwartej dyskusji spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie z czego zbudowane jest zdjęcie i co jest jego właściwą materią.

Spotkanie odbędzie się w środę 10.01.2018 roku o godzinie 17:00 w siedzibie ZPAF Okręg Śląski - Galerii Katowice.

Wstęp wolny.

Kompozycja suprematyczna. Kolorowa fotografia abstrakcyjna. fot. Łukasz Cyrus, 2016r. Ruda Śląska.
Kompozycja suprematyczna

czwartek, 4 stycznia 2018

Widzialność autora

Widzialności fotografii odklejonej


Każdy człowiek wyraża siebie na co dzień. Robimy to za pomocą sposobu wysławiania się, zachowania, ubioru, diety, form spędzania wolnego czasu, wystroju mieszkania czy rodzaju samochodu, który kupujemy. Myślę, że wszystkie decyzje, które podejmujemy, choć często intuicyjne, podyktowane gustem i nieuświadomione, pomagają nam określić kim jesteśmy, a co za tym idzie, określić naszą przynależność do grupy i znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie.

Bycie kimś determinuje, co i jak mówię, co i jak robię, z kim.

Można powiedzieć, że być kimś, znaczy być obrazem samego siebie.
Czy to znaczy, że każdy z nas jest aparatem wytwarzającym obraz samego siebie?

Niezależnie od tego, czy decyzja o wyborze własnego stroju, wystroju mieszkania, wizerunku czy hobby wynika z intuicji czy serii świadomych wyborów, jest ona wynikiem niemożliwej do rozdzielenia mieszanki czynników zewnętrznych i wewnętrznych kształtujących nasz sposób postrzegania, rozumienia i wartościowania wszystkiego, co nas otacza.

Do czynników zewnętrznych determinujących kim jesteśmy trzeba w pierwszej kolejności zaliczyć środowisko w rozumieniu rodziny, społeczności i grupy, bo to one w dużym stopniu decydują o naszym wstępnym wychowaniu i dalszym rozwoju poprzez wybór szkoły i pracy, a co za tym idzie, kontakcie z kolejnymi kształtującymi nas grupami.

Czynnikami wewnętrznymi będą nasze najbardziej stałe cechy charakteru. Na ile są one kształtowane pod wpływem czynników zewnętrznych, to już rozprawa dla psychologów.

Ujmując rzecz w skrócie, każdy z nas jest kształtowany bądź kształtuje się, by stać się kimś. Sposób w jaki żyjemy jest wyrazem tego, kim jesteśmy.

Z pewnych powodów jedni ludzie wykazują większą od innych potrzebę wyrażania tego, kim są i co myślą. W życiu codziennym wybierają bardziej lub mniej efektowne sposoby podkreślenia swojej osobowości, ale nawet jeśli ktoś zdecyduje nie wyrażać się wcale, to jego postawa również opisuje jego osobowość.

Intuicyjnie czy świadomie, każdego dnia poświęcamy pewną ilość czasu i energii na stworzenie siebie, co jest rzeczą niezbędną do życia w otaczającym nas świecie. Wszystko, co zrobimy później jest podyktowane wolą.

W tym miejscu dochodzimy do twórców i artystów, którzy pozostałą im część czasu decydują się poświęcać na wykonywanie rzeczy niekoniecznych lub niepotrzebnych. O ile w przypadku twórców intencjonalna praca będzie miała charakter utylitarny - wytwory będą spełniać określone funkcje, o tyle artyści będą wydatkować swoją energię na sam akt tworzenia, często tworząc rzeczy zupełnie bezużyteczne, lub na skonstruowanie własnej wypowiedzi na nurtujący ich temat. W przypadku tworzenia dla tworzenia, akt jest wyrazem wewnętrznej potrzeby działania twórczego. W przypadku konstruowania wypowiedzi, akt jest próbą zwrócenia uwagi na sprawy, które według artysty nie są wystarczająco nagłośnione.

W jednym i drugim przypadku, dzieła artysty powstają w wyniku jego intencjonalnej pracy i są wyrazem tego, kim jest i co myśli. Można traktować je jako celowe przedłużenie działań podejmowanych w życiu codziennym (wybór słów, zachowań, ubioru, środowiska), które określają kim jesteśmy. To swoiste przeniesienie nas samych we własne dzieło. Stąd dzieło artysty jest obrazem swojego stwórcy i tym samym artysta staje się aparatem wytwarzającym obraz samego siebie.

Czy praca artysty podyktowana jest jego potrzebą tworzenia, wyrażenia siebie, swoich pragnień, lęków, emocji czy skonstruowania wypowiedzi na nurtujący go temat, wynikiem jest dzieło - obraz autora, które odtąd nazywał będą widzialnością autora.

Tworzywa, którymi posługują się artyści by uzyskać swoje widzialności są tak zróżnicowane jak sami artyści. Jedni korzystają z tworzyw materialnych, jak glina czy kamień, inni z rzeczy zupełnie niematerialnych, jak dźwięk, ruch, idea czy doznanie. Jedni tworzą dzieła trwałe np. obrazy i rzeźby, inni rzeczy ulotne jak spektakle i przedstawienia. Bywa, że dzieła materialne i niematerialne zostają zapisane, a zapis ten zaczyna funkcjonować jako część dzieła, lub staje się nowym dziełem, lub dziełem właściwym. Jestem przekonany, że jeszcze nie widzieliśmy wszystkiego, a artyści nie zaprzestaną poszukiwania nowych form wyrazu. Stąd tworzywem dla artysty może być wszystko, co go inspiruje. Niezależnie zaś od tworzywa, dzieło już jest w swoim stwórcy. Artysta jedynie odrzuca niepotrzebny naddatek tworzywa, by odsłonić widzialność autora.

Pisząc ten tekst zdałem sobie sprawę, że na tę chwilę nie jestem w stanie stwierdzić, co jest właściwie materią artysty-fotografika. Czy jest to światło, które pozwala dostrzec lub odmienić materię, czy sama materia, którą można lecz nie trzeba aranżować bądź przetwarzać. Być może tworzywem fotografa są widzialne pozory rzeczy, a może jego interpretacja istoty tych rzeczy. Tworzywem fotografa może też być zapis owej interpretacji, pozorów lub samego światła. Zapis ten może lecz nie musi zostać przetworzony i być może to właśnie ten zapis staje się właściwą materią służącą stworzeniu widzialności autora.

W fotografii odklejonej źródłem inspiracji jest doznanie. Doznanie może powstać z obcowania z materią lub czymś niematerialnym - zjawiskiem lub ideą. Przy pomocy aparatu pragnę uczynić to doznanie widzialnym. Przełożyć je na obraz, który stanie się nowym źródłem doznania dla oglądającego - widzialnością odbiorcy. Widzialność odbiorcy będzie końcową częścią dzieła fotograficznego fotografii odklejonej.

W tym kontekście tworzywem fotografii odklejonej może stać się niematerialne doznanie odbiorcy doświadczającego odbioru fotografii odklejonej i emocjonalny dialog pomiędzy odbiorcą, a twórcą fotografii.

Jak wspomniałem wcześniej, na chwilę obecną nie jestem w stanie określić, który element tej artystycznej układanki jest najważniejszy, stąd czuję wielką potrzebę rozmyślania nad tym tematem, co z pewnością zaowocuje nowym esejem o tworzywie fotografii odklejonej.

Zostawiając na boku dyskusję o hierarchii ważności, na potrzeby chwili przyjmuję, że wszystkie elementy obrazu fotograficznego są konieczne i przez to równie istotne. Z ich mieszanki powstaje wyraz - widzialność autora.

Tworząc fotografię odklejoną zrozumiałem, że moim językiem jest abstrakcja. Być może to ona stanowi dla mnie kluczowe tworzywo. Niebezpiecznym jednak byłoby stwierdzenie, że jest ona tworzywem uniwersalnym dla wszystkich uprawiających fotografię odklejoną. Każdy człowiek jest inny, stąd myślę, że przyzwolenie na indywidualność przyniesie fotografii odklejonej więcej pożytku niż mogą przynieść ograniczenia.

Wagę abstrakcji jako swojego głównego środka wyrazu poznałem porównując swoje fotografie z cyklu "Fotografia odklejona". Fotografie te powstają na przestrzeni czasu, w różnych miejscach i okolicznościach, a ich wspólnym mianownikiem jest geometryczna forma abstrakcyjna powstała z materii miejskiej.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Fotografia odklejona
Początkowo cykl stanowił zbiór pojedynczych fotografii przedstawiających fragmenty miast wyabstrahowanych z kontekstu na tyle mocno, że sfotografowane odniesienie przestało być rozpoznawalne. Dość długo nie wiedziałem, czy zdjęcia te powinienem nazywać fotografiami ulicznymi, krajobrazowymi czy abstrakcyjnymi. Z czasem jednak zacząłem dostrzegać uderzające podobieństwo form geometrycznych zarejestrowanych na zdjęciach. Podobieństwa w obrazach nie wynikały z podobieństw istniejących w fotografowanych budynkach. Przeciwnie, budynki i miejsca istotnie różniły się od siebie. To mój osobisty sposób ich odbioru i zapisu sprawił, że powstałe z nich obrazy fotograficzne są do siebie podobne. Zdjęcia zestawione w dyptyki, tryptyki i cykle nie przybliżają nikogo do poznania prawdy o miejscach sfotografowanych, ale w sposób wyraźny komunikują osobiste spojrzenie autora. Zrozumiałem wówczas, że zdjęcia te przestają być obrazem swojego odniesienia, a stają się obrazem swojego stwórcy - widzialnością autora.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Wyabstrahowana, geometryczna struktura
Zapisałem wówczas poniższe zdanie:

"Wyabstrahowana, geometryczna struktura świata pochwycona w obrazie jest nośnikiem uczuć, emocji i wrażliwości fotografującego."

Odtąd postrzegam abstrakcję jako szkielet obrazu. Szkielet ten jest wyrazem mnie samego - widzialnością autora, zaś przyczepione do niego znaczenia są wyrazem dowolnej treści, którą zapragnę w zdjęciu umieścić.

O ile fotografię odklejoną abstrakcyjną postrzegam jako autoportret twórcy, o tyle zdjęcia, które pozwalają w mniejszym lub większym stopniu rozpoznać sfotografowane odniesienie, świetnie służą jako materiał do budowania alegorii. Zdjęcia pojedyncze lub odpowiednio zbudowane zestawy z powodzeniem opowiadają o rzeczach, miejscach czy osobach, które mogą, ale nie muszą znaleźć się na samych fotografiach. Nazwałem to widzialnością alegoryczną.

Widzialność alegoryczna wykorzystuje duchampowskie oderwanie - abstrakcję znaczenia z kontekstu i przeniesienie znaczenia do nowego kontekstu. Widzialność alegoryczną można budować w oparciu o duchampowskie ready-mades lub konstrukcje wytworzone przez artystę na potrzeby konkretnej fotografii. Myślę tę rozwinę w oddzielnym eseju zatytułowanym "Widzialność alegoryczna".

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Abstrakcyjny szkielet obrazu
Ważnym jest, że niezależnie od sposobu uzyskania obrazu - czy to poprzez zapis istniejącej materii, czy poprzez konstrukcję stworzoną przez artystę i później sfotografowaną, czy obraz jest abstrakcją wypierającą się swojego odniesienia, czy pozwalający na jego rozpoznanie, cała konstrukcja obrazu opiera się na abstrakcyjnym szkielecie, który jest unikalny dla każdego twórcy i stanowi rodzaj odcisku palca artysty, czyli widzialność autora.

Każde zdjęcie świadomego artysty-fotografika uprawiającego fotografię odklejoną zawsze zawiera w sobie widzialność aparatu, widzialność autora i widzialność alegoryczną, która może opowiadać o samym artyście, stanowiąc jego autoportret lub o innych treściach.

Dopełnieniem dzieła fotografii odklejonej jest widzialność odbiorcy, która jest stwarzana przez każdy odczyt obrazu fotograficznego. Odczyt ten będzie zależny od sposobu prezentacji samej fotografii i kumulacji wszystkich doświadczeń odbiorcy, stąd ostatecznym stwórcą dzieła fotografii odklejonej będzie odbiorca.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Widzialność autora - Autoportret