wtorek, 27 lutego 2018

Autoportret - wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa

Wystawa fotografii odklejonej podczas Wieczoru Sztuk w Rybniku


Łukasz Cyrus i Klub fotograficzny "Źródło" serdecznie zapraszają na wernisaż wystawy fotografii odklejonej pt. "Autoportret" autorstwa Łukasza Cyrusa.

Wystawa odbędzie się w ramach Wieczoru Sztuk, podczas którego zobaczyć będzie można dwie wystawy fotograficzne autorstwa Sylwii Księżopolskiej i Łukasza Cyrusa, dwie wystawy malarstwa autorstwa Moniki Jonak i Tomasza Kozika, a także wysłuchać recitalu Michała Zatora grającego na harfie.

Opis mojej części wystawy:

„Autoportret”

Wyabstrahowana, geometryczna struktura świata pochwycona w obrazie jest nośnikiem uczuć, emocji i wrażliwości fotografującego.

Zdjęcia z cyklu „Autoportret” nie przybliżają nikogo do poznania prawdy o miejscach sfotografowanych. Zdradzają one osobiste spojrzenie autora. Zdjęcia te przestają być obrazem swojego odniesienia, a stają się obrazem swojego stwórcy.

Aparat fotograficzny patrzy w obie strony. Kiedy robię zdjęcie tego, co przede mną, jednocześnie fotografuję to, co głęboko we mnie.

Szczegóły wydarzenia w linku.

Autoportret - wystawa fotografii odklejonej Łukasza Cyrusa podczas Wieczoru Sztuk w rybnickim Domu Kultury Chwałowice. Fotografia odklejona. fot. Łukasz Cyrus
Fotografia odklejona - Autoportret

niedziela, 25 lutego 2018

#fotografiaodklejona - postulat

Fotografia odklejona


Fotografię można nazwać odklejoną kiedy spełnia określone wymagania wywodzące się bezpośrednio z Manifestu Fotografii Odklejonej.

Wymagania stawiane przed fotografią odklejoną są następujące:


Fotografia odklejona powołuje do życia nowe światy. Każdy obraz powstały w nurcie fotografii odklejonej jest światem samym w sobie i odmiennym od wszystkich innych.

Fotografia odklejona - postulat #fotografiaodklejona - czym jest fotografia odklejona. fot. Łukasz Cyrus, 2016.

#fotografiaodklejona

sobota, 10 lutego 2018

Klub dyskusyjny “Źródło”

Tworzywo fotografii


10 stycznia 2018 roku członkowie Związku Polskich Artystów Fotografików i Klubu fotograficznego “Źródło” wraz z zaproszonymi gośćmi usiedli do stołu w Galerii Katowice podczas Klubu dyskusyjnego “Źródło”, by rozprawiać o tworzywie fotografii.

Rozwiązanie zagadki, która rozpaliła umysły dyskutantów, zajęło blisko 3 godziny. Były to godziny spędzone na interesującej wymianie poglądów, które bez cienia wątpliwości poszerzą horyzonty uczestników.

Za sprawą wybitnego autorytetu w osobie profesora Jakuba Byrczka tytuł tworzywa fotografii przypadł punktowi, który stanowi najmniejszą część każdego obrazu fotograficznego.

Obrazy fotograficzne składają się z punktów, z których zgrupowań odczytujemy znaczenia. Zaś obraz powiększony ujawni punkt. Można powiedzieć, że pojedynczy punkt to abstrakcja obrazu fotograficznego.

Tworzywo fotografii. Czarno-biała kompozycja abstrakcyjna. fot. Łukasz Cyrus, 2016.
Tworzywo fotografii

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Klub dyskusyjny "Źródło"

Tworzywo fotografii


Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski i Klub fotograficzny "Źródło" zapraszają wszystkich miłośników fotografii artystycznej do udziału w Klubie dyskusyjnym "Źródło".

Tematem spotkania będzie TWORZYWO FOTOGRAFII.
Podczas otwartej dyskusji spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie z czego zbudowane jest zdjęcie i co jest jego właściwą materią.

Spotkanie odbędzie się w środę 10.01.2018 roku o godzinie 17:00 w siedzibie ZPAF Okręg Śląski - Galerii Katowice.

Wstęp wolny.

Kompozycja suprematyczna. Kolorowa fotografia abstrakcyjna. fot. Łukasz Cyrus, 2016r. Ruda Śląska.
Kompozycja suprematyczna

czwartek, 4 stycznia 2018

Widzialność autora

Widzialności fotografii odklejonej


Każdy człowiek wyraża siebie na co dzień. Robimy to za pomocą sposobu wysławiania się, zachowania, ubioru, diety, form spędzania wolnego czasu, wystroju mieszkania czy rodzaju samochodu, który kupujemy. Myślę, że wszystkie decyzje, które podejmujemy, choć często intuicyjne, podyktowane gustem i nieuświadomione, pomagają nam określić kim jesteśmy, a co za tym idzie, określić naszą przynależność do grupy i znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie.

Bycie kimś determinuje, co i jak mówię, co i jak robię, z kim.

Można powiedzieć, że być kimś, znaczy być obrazem samego siebie.
Czy to znaczy, że każdy z nas jest aparatem wytwarzającym obraz samego siebie?

Niezależnie od tego, czy decyzja o wyborze własnego stroju, wystroju mieszkania, wizerunku czy hobby wynika z intuicji czy serii świadomych wyborów, jest ona wynikiem niemożliwej do rozdzielenia mieszanki czynników zewnętrznych i wewnętrznych kształtujących nasz sposób postrzegania, rozumienia i wartościowania wszystkiego, co nas otacza.

Do czynników zewnętrznych determinujących kim jesteśmy trzeba w pierwszej kolejności zaliczyć środowisko w rozumieniu rodziny, społeczności i grupy, bo to one w dużym stopniu decydują o naszym wstępnym wychowaniu i dalszym rozwoju poprzez wybór szkoły i pracy, a co za tym idzie, kontakcie z kolejnymi kształtującymi nas grupami.

Czynnikami wewnętrznymi będą nasze najbardziej stałe cechy charakteru. Na ile są one kształtowane pod wpływem czynników zewnętrznych, to już rozprawa dla psychologów.

Ujmując rzecz w skrócie, każdy z nas jest kształtowany bądź kształtuje się, by stać się kimś. Sposób w jaki żyjemy jest wyrazem tego, kim jesteśmy.

Z pewnych powodów jedni ludzie wykazują większą od innych potrzebę wyrażania tego, kim są i co myślą. W życiu codziennym wybierają bardziej lub mniej efektowne sposoby podkreślenia swojej osobowości, ale nawet jeśli ktoś zdecyduje nie wyrażać się wcale, to jego postawa również opisuje jego osobowość.

Intuicyjnie czy świadomie, każdego dnia poświęcamy pewną ilość czasu i energii na stworzenie siebie, co jest rzeczą niezbędną do życia w otaczającym nas świecie. Wszystko, co zrobimy później jest podyktowane wolą.

W tym miejscu dochodzimy do twórców i artystów, którzy pozostałą im część czasu decydują się poświęcać na wykonywanie rzeczy niekoniecznych lub niepotrzebnych. O ile w przypadku twórców intencjonalna praca będzie miała charakter utylitarny - wytwory będą spełniać określone funkcje, o tyle artyści będą wydatkować swoją energię na sam akt tworzenia, często tworząc rzeczy zupełnie bezużyteczne, lub na skonstruowanie własnej wypowiedzi na nurtujący ich temat. W przypadku tworzenia dla tworzenia, akt jest wyrazem wewnętrznej potrzeby działania twórczego. W przypadku konstruowania wypowiedzi, akt jest próbą zwrócenia uwagi na sprawy, które według artysty nie są wystarczająco nagłośnione.

W jednym i drugim przypadku, dzieła artysty powstają w wyniku jego intencjonalnej pracy i są wyrazem tego, kim jest i co myśli. Można traktować je jako celowe przedłużenie działań podejmowanych w życiu codziennym (wybór słów, zachowań, ubioru, środowiska), które określają kim jesteśmy. To swoiste przeniesienie nas samych we własne dzieło. Stąd dzieło artysty jest obrazem swojego stwórcy i tym samym artysta staje się aparatem wytwarzającym obraz samego siebie.

Czy praca artysty podyktowana jest jego potrzebą tworzenia, wyrażenia siebie, swoich pragnień, lęków, emocji czy skonstruowania wypowiedzi na nurtujący go temat, wynikiem jest dzieło - obraz autora, które odtąd nazywał będą widzialnością autora.

Tworzywa, którymi posługują się artyści by uzyskać swoje widzialności są tak zróżnicowane jak sami artyści. Jedni korzystają z tworzyw materialnych, jak glina czy kamień, inni z rzeczy zupełnie niematerialnych, jak dźwięk, ruch, idea czy doznanie. Jedni tworzą dzieła trwałe np. obrazy i rzeźby, inni rzeczy ulotne jak spektakle i przedstawienia. Bywa, że dzieła materialne i niematerialne zostają zapisane, a zapis ten zaczyna funkcjonować jako część dzieła, lub staje się nowym dziełem, lub dziełem właściwym. Jestem przekonany, że jeszcze nie widzieliśmy wszystkiego, a artyści nie zaprzestaną poszukiwania nowych form wyrazu. Stąd tworzywem dla artysty może być wszystko, co go inspiruje. Niezależnie zaś od tworzywa, dzieło już jest w swoim stwórcy. Artysta jedynie odrzuca niepotrzebny naddatek tworzywa, by odsłonić widzialność autora.

Pisząc ten tekst zdałem sobie sprawę, że na tę chwilę nie jestem w stanie stwierdzić, co jest właściwie materią artysty-fotografika. Czy jest to światło, które pozwala dostrzec lub odmienić materię, czy sama materia, którą można lecz nie trzeba aranżować bądź przetwarzać. Być może tworzywem fotografa są widzialne pozory rzeczy, a może jego interpretacja istoty tych rzeczy. Tworzywem fotografa może też być zapis owej interpretacji, pozorów lub samego światła. Zapis ten może lecz nie musi zostać przetworzony i być może to właśnie ten zapis staje się właściwą materią służącą stworzeniu widzialności autora.

W fotografii odklejonej źródłem inspiracji jest doznanie. Doznanie może powstać z obcowania z materią lub czymś niematerialnym - zjawiskiem lub ideą. Przy pomocy aparatu pragnę uczynić to doznanie widzialnym. Przełożyć je na obraz, który stanie się nowym źródłem doznania dla oglądającego - widzialnością odbiorcy. Widzialność odbiorcy będzie końcową częścią dzieła fotograficznego fotografii odklejonej.

W tym kontekście tworzywem fotografii odklejonej może stać się niematerialne doznanie odbiorcy doświadczającego odbioru fotografii odklejonej i emocjonalny dialog pomiędzy odbiorcą, a twórcą fotografii.

Jak wspomniałem wcześniej, na chwilę obecną nie jestem w stanie określić, który element tej artystycznej układanki jest najważniejszy, stąd czuję wielką potrzebę rozmyślania nad tym tematem, co z pewnością zaowocuje nowym esejem o tworzywie fotografii odklejonej.

Zostawiając na boku dyskusję o hierarchii ważności, na potrzeby chwili przyjmuję, że wszystkie elementy obrazu fotograficznego są konieczne i przez to równie istotne. Z ich mieszanki powstaje wyraz - widzialność autora.

Tworząc fotografię odklejoną zrozumiałem, że moim językiem jest abstrakcja. Być może to ona stanowi dla mnie kluczowe tworzywo. Niebezpiecznym jednak byłoby stwierdzenie, że jest ona tworzywem uniwersalnym dla wszystkich uprawiających fotografię odklejoną. Każdy człowiek jest inny, stąd myślę, że przyzwolenie na indywidualność przyniesie fotografii odklejonej więcej pożytku niż mogą przynieść ograniczenia.

Wagę abstrakcji jako swojego głównego środka wyrazu poznałem porównując swoje fotografie z cyklu "Fotografia odklejona". Fotografie te powstają na przestrzeni czasu, w różnych miejscach i okolicznościach, a ich wspólnym mianownikiem jest geometryczna forma abstrakcyjna powstała z materii miejskiej.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Fotografia odklejona
Początkowo cykl stanowił zbiór pojedynczych fotografii przedstawiających fragmenty miast wyabstrahowanych z kontekstu na tyle mocno, że sfotografowane odniesienie przestało być rozpoznawalne. Dość długo nie wiedziałem, czy zdjęcia te powinienem nazywać fotografiami ulicznymi, krajobrazowymi czy abstrakcyjnymi. Z czasem jednak zacząłem dostrzegać uderzające podobieństwo form geometrycznych zarejestrowanych na zdjęciach. Podobieństwa w obrazach nie wynikały z podobieństw istniejących w fotografowanych budynkach. Przeciwnie, budynki i miejsca istotnie różniły się od siebie. To mój osobisty sposób ich odbioru i zapisu sprawił, że powstałe z nich obrazy fotograficzne są do siebie podobne. Zdjęcia zestawione w dyptyki, tryptyki i cykle nie przybliżają nikogo do poznania prawdy o miejscach sfotografowanych, ale w sposób wyraźny komunikują osobiste spojrzenie autora. Zrozumiałem wówczas, że zdjęcia te przestają być obrazem swojego odniesienia, a stają się obrazem swojego stwórcy - widzialnością autora.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Wyabstrahowana, geometryczna struktura
Zapisałem wówczas poniższe zdanie:

"Wyabstrahowana, geometryczna struktura świata pochwycona w obrazie jest nośnikiem uczuć, emocji i wrażliwości fotografującego."

Odtąd postrzegam abstrakcję jako szkielet obrazu. Szkielet ten jest wyrazem mnie samego - widzialnością autora, zaś przyczepione do niego znaczenia są wyrazem dowolnej treści, którą zapragnę w zdjęciu umieścić.

O ile fotografię odklejoną abstrakcyjną postrzegam jako autoportret twórcy, o tyle zdjęcia, które pozwalają w mniejszym lub większym stopniu rozpoznać sfotografowane odniesienie, świetnie służą jako materiał do budowania alegorii. Zdjęcia pojedyncze lub odpowiednio zbudowane zestawy z powodzeniem opowiadają o rzeczach, miejscach czy osobach, które mogą, ale nie muszą znaleźć się na samych fotografiach. Nazwałem to widzialnością alegoryczną.

Widzialność alegoryczna wykorzystuje duchampowskie oderwanie - abstrakcję znaczenia z kontekstu i przeniesienie znaczenia do nowego kontekstu. Widzialność alegoryczną można budować w oparciu o duchampowskie ready-mades lub konstrukcje wytworzone przez artystę na potrzeby konkretnej fotografii. Myślę tę rozwinę w oddzielnym eseju zatytułowanym "Widzialność alegoryczna".

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Abstrakcyjny szkielet obrazu
Ważnym jest, że niezależnie od sposobu uzyskania obrazu - czy to poprzez zapis istniejącej materii, czy poprzez konstrukcję stworzoną przez artystę i później sfotografowaną, czy obraz jest abstrakcją wypierającą się swojego odniesienia, czy pozwalający na jego rozpoznanie, cała konstrukcja obrazu opiera się na abstrakcyjnym szkielecie, który jest unikalny dla każdego twórcy i stanowi rodzaj odcisku palca artysty, czyli widzialność autora.

Każde zdjęcie świadomego artysty-fotografika uprawiającego fotografię odklejoną zawsze zawiera w sobie widzialność aparatu, widzialność autora i widzialność alegoryczną, która może opowiadać o samym artyście, stanowiąc jego autoportret lub o innych treściach.

Dopełnieniem dzieła fotografii odklejonej jest widzialność odbiorcy, która jest stwarzana przez każdy odczyt obrazu fotograficznego. Odczyt ten będzie zależny od sposobu prezentacji samej fotografii i kumulacji wszystkich doświadczeń odbiorcy, stąd ostatecznym stwórcą dzieła fotografii odklejonej będzie odbiorca.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Widzialność autora - Autoportret

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Autoportret

Widzialność autora


Ostatnie zdjęcie roku 2017 niech się stanie pierwszym zdjęciem roku 2018. Pracowałem nad nim 3 dni. Będzie ilustracją 2 eseju o widzialnościach fotografii odklejonej - widzialności autora, nad którym pracuję.

Być może ten autoportret będzie kierunkowskazem wszystkich moich poczynań fotograficznych tego Nowego Roku 2018.

Widzialność autora - Autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Fotografia czarno-biała. fot. Łukasz Cyrus, 2017r.
Widzialność autora - Autoportret

czwartek, 28 grudnia 2017

Widzialność aparatu

Widzialności fotografii odklejonej


Fotografia odklejona to poszukiwanie nowych widzialności w rzeczach. Widzialności, które w innym razie pozostają niewidzialne.

Za sprawą czterech widzialności, fotografia odklejona czyni widzialnymi rzeczy i sprawy, których nie widać gołym okiem, a zatem nie sposób zauważyć obserwując jedynie widzialne pozory. Ważne treści, których fotografia odklejona jest nośnikiem znajdują się poza samą fotografią - gdzieś w przestrzeni pomiędzy fotografującym, a przedmiotem fotografowanym i przedmiotem fotograficznym, a oglądającym. Treści te znajdują się w wyobraźni, wrażliwości i doświadczeniach tak fotografującego, jak i oglądającego.

Trzeba pamiętać, że fotografia odklejona jest dialogiem pomiędzy fotografującym, a oglądającym. Zdjęcie fotograficzne jest nośnikiem treści, o której toczy się ta rozmowa, zaś przedmiot sfotografowany służy za materię, z której fotografujący skonstruował swoje twierdzenie.

Fotografia odklejona objawia cztery widzialności - widzialność aparatu, widzialność autora, widzialność alegoryczną i widzialność odbiorcy.

Widzialność aparatu jest pierwszą, najbardziej podstawową i absolutnie konieczną widzialnością fotografii odklejonej.

Obraz fotograficzny różni się od wszelkich innych typów obrazów, jak również od obrazu postrzeganego przez ludzkie oko. Innymi słowy, aparat fotograficzny widzi inaczej niż ludzkie oko i inaczej niż każdy inny aparat. Parafrazując, każdy aparat postrzega rzeczy na swój szczególny sposób, a dzięki temu wytwarza specyficzny dla siebie obraz tych rzeczy.

Najprościej zrozumieć powyższe spoglądając kolejno na bliską nam osobę, jej czarno-biały portret fotograficzny i zdjęcie rentgenowskie. Trzy różne aparaty - wzroku, fotograficzny i rentgenowski wytwarzają trzy różne widzialności tej samej osoby.

W obrębie samej fotografii, za sprawą różnych narzędzi technicznych, optycznych, reakcji fotochemicznych czy fotoelektrycznych istnieją nieograniczone możliwości wytwarzania różnych widzialności tej samej rzeczy. Niezależnie zaś od wykorzystanej techniki fotografowania uzyskany obraz fotograficzny jest zawsze specyficzny dla fotografii i różni się w sposób istotny od wszelkich innych sposobów obrazowania - czy to manualnych, czy uzyskanych przy pomocy innych aparatów (np. rentgenowskich, kamer podczerwieni czy tomografów).

Można zatem powiedzieć, że aparat fotograficzny widzi inaczej, zaś obraz przez niego wytworzony jest dla tego aparatu specyficzny. Nazywamy to widzialnością aparatu.

To właśnie dlatego niektórzy fotografują tylko po to, żeby zobaczyć, jak rzeczy wyglądają na zdjęciu. Dla fotografii odklejonej to jednak za mało. Bardzo mocno przestrzegam każdego, kto chciałby uprawiać fotografię odklejoną przed takim jej pojmowaniem. To wielkie nieporozumienie.

Fotografowanie widzialnych pozorów rzeczy tylko po to, żeby zobaczyć jak wyglądają na zdjęciu, to nic innego, jak wytworzenie nowych widzialnych pozorów z pozorów dostrzegalnych wcześniej. Sytuację tę można powtarzać w nieskończoność fotografując uzyskane zdjęcia i w nieskończoność uzyskiwać nowe pozory, czy nowe widzialności aparatu. Gdyby na tym poprzestać uzyskane zdjęcia mogłyby funkcjonować co najwyżej jako dekoracja. Fotografia odklejona musi iść dalej i czynić widzialnym rzeczy istotne wykorzystując widzialność aparatu jako narzędzie.

Widzialność aparatu jest bliska uprawiającym fotografię odklejoną, gdyż jako fotograficy, by się wyrażać, posługujemy się obrazem fotograficznym, nie zaś malarskim, filmowym czy rysunkiem.

Cztery widzialności fotografii odklejonej - widzialność aparatu. Esej o fotografii odklejonej. fot. Łukasz Cyrus, 2017.
Widzialność aparatu

środa, 27 grudnia 2017

Widziadło

Wstęp do widzialności fotografii odklejonej


Fotografia odklejona poszukuje widzialności, które bez niej pozostają niezauważone. Widzialności są cztery. To widzialność aparatu, widzialność autora, widzialność alegoryczna i widzialność odbiorcy.

Wszystkie cztery widzialności są udziałem ostatniego mojego portretu zatytułowanego "Widziadło" przedstawiającego Krzysztofa Szlapę. Krzysztof jest artystą-fotografikiem wykorzystującym m.in. wielowarstwowość obrazu fotograficznego do budowana opowieści o światach niedostrzegalnych przy zwykłym oglądzie rzeczy. Jego fotograficzne "Widziadła" są drzwiami do świata wyobraźni, fantazji, mitów i wierzeń.

Widziadło - portret koncepcyjny artysty-fotografika ZPAF Krzysztofa Szlapy. fot. Łukasz Cyrus, 2017.
Widziadło

czwartek, 21 grudnia 2017

Uczynić widzialnym

O widzialnościach i fotografii odklejonej


Fotografia odklejona to poszukiwanie nowych widzialności w rzeczach. Widzialności, które w innym razie pozostają niewidzialne.

O widzialnościach i fotografii odklejonej. Esej o fotografii. Kompozycja fotograficzna "Życie". fot. Łukasz Cyrus, 2017.
Życie

czwartek, 7 grudnia 2017

Hocki-Klocki

Charytatywna wystawa fotografii


Organizatorzy wystawy Hocki-Klocki i Klub fotograficzny "Źródło" mają zaszczyt zaprosić wszystkich miłośników fotografii i ludzi dobrej woli do udziału we wspaniałym wydarzeniu kulturalno-charytatywnym.

Hocki-Klocki to wielka, grupowa wystawa fotografii artystycznej, podczas której zostaną zlicytowane prace uznanych polskich artystów-fotografików, a dochód ze sprzedaży zdjęć przeznaczony zostanie na rehabilitację Toli Fryt cierpiącej na Zespół Angelmana.

Wydarzenie będzie miało miejsce w "Królestwie" w Katowicach w niedzielę 10 grudnia 2017 o godzinie 18:00.

Szczegóły wydarzenia można poznać na Facebookowej stronie.

Klub fotograficzny "Źródło" został zaproszony do udziału w tym wspaniałym wydarzeniu, stąd każdy z członków Klubu przeznaczył na sprzedaż jedną odbitkę kolekcjonerską oprawioną w klubowym stylu w czarną ramkę i eleganckie czarne pudełko.

Prace Klubu fotograficznego "Źródło" prezentuję poniżej.

Hocki-Klocki - Charytatywna wystawa fotografii w Katowicach 10 grudnia 2017 o godzinie 18:00.
"Bez granic" fot. Łukasz Cyrus

Hocki-Klocki - Charytatywna wystawa fotografii w Katowicach 10 grudnia 2017 o godzinie 18:00.
"Cisza" Bartosz Klosek

Hocki-Klocki - Charytatywna wystawa fotografii w Katowicach 10 grudnia 2017 o godzinie 18:00.
"Tunel" Krzysztof Stryj

Hocki-Klocki - Charytatywna wystawa fotografii w Katowicach 10 grudnia 2017 o godzinie 18:00.
"Multiprzestrzeń" Aleksander Orszulik

Hocki-Klocki - Charytatywna wystawa fotografii w Katowicach 10 grudnia 2017 o godzinie 18:00.