Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania widzialność, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania widzialność, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2018

Widzialność autora

Widzialności fotografii odklejonej


Każdy człowiek wyraża siebie na co dzień. Robimy to za pomocą sposobu wysławiania się, zachowania, ubioru, diety, form spędzania wolnego czasu, wystroju mieszkania czy rodzaju samochodu, który kupujemy. Myślę, że wszystkie decyzje, które podejmujemy, choć często intuicyjne, podyktowane gustem i nieuświadomione, pomagają nam określić kim jesteśmy, a co za tym idzie, określić naszą przynależność do grupy i znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie.

Bycie kimś determinuje, co i jak mówię, co i jak robię, z kim.

Można powiedzieć, że być kimś, znaczy być obrazem samego siebie.
Czy to znaczy, że każdy z nas jest aparatem wytwarzającym obraz samego siebie?

Niezależnie od tego, czy decyzja o wyborze własnego stroju, wystroju mieszkania, wizerunku czy hobby wynika z intuicji czy serii świadomych wyborów, jest ona wynikiem niemożliwej do rozdzielenia mieszanki czynników zewnętrznych i wewnętrznych kształtujących nasz sposób postrzegania, rozumienia i wartościowania wszystkiego, co nas otacza.

Do czynników zewnętrznych determinujących kim jesteśmy trzeba w pierwszej kolejności zaliczyć środowisko w rozumieniu rodziny, społeczności i grupy, bo to one w dużym stopniu decydują o naszym wstępnym wychowaniu i dalszym rozwoju poprzez wybór szkoły i pracy, a co za tym idzie, kontakcie z kolejnymi kształtującymi nas grupami.

Czynnikami wewnętrznymi będą nasze najbardziej stałe cechy charakteru. Na ile są one kształtowane pod wpływem czynników zewnętrznych, to już rozprawa dla psychologów.

Ujmując rzecz w skrócie, każdy z nas jest kształtowany bądź kształtuje się, by stać się kimś. Sposób w jaki żyjemy jest wyrazem tego, kim jesteśmy.

Z pewnych powodów jedni ludzie wykazują większą od innych potrzebę wyrażania tego, kim są i co myślą. W życiu codziennym wybierają bardziej lub mniej efektowne sposoby podkreślenia swojej osobowości, ale nawet jeśli ktoś zdecyduje nie wyrażać się wcale, to jego postawa również opisuje jego osobowość.

Intuicyjnie czy świadomie, każdego dnia poświęcamy pewną ilość czasu i energii na stworzenie siebie, co jest rzeczą niezbędną do życia w otaczającym nas świecie. Wszystko, co zrobimy później jest podyktowane wolą.

W tym miejscu dochodzimy do twórców i artystów, którzy pozostałą im część czasu decydują się poświęcać na wykonywanie rzeczy niekoniecznych lub niepotrzebnych. O ile w przypadku twórców intencjonalna praca będzie miała charakter utylitarny - wytwory będą spełniać określone funkcje, o tyle artyści będą wydatkować swoją energię na sam akt tworzenia, często tworząc rzeczy zupełnie bezużyteczne, lub na skonstruowanie własnej wypowiedzi na nurtujący ich temat. W przypadku tworzenia dla tworzenia, akt jest wyrazem wewnętrznej potrzeby działania twórczego. W przypadku konstruowania wypowiedzi, akt jest próbą zwrócenia uwagi na sprawy, które według artysty nie są wystarczająco nagłośnione.

W jednym i drugim przypadku, dzieła artysty powstają w wyniku jego intencjonalnej pracy i są wyrazem tego, kim jest i co myśli. Można traktować je jako celowe przedłużenie działań podejmowanych w życiu codziennym (wybór słów, zachowań, ubioru, środowiska), które określają kim jesteśmy. To swoiste przeniesienie nas samych we własne dzieło. Stąd dzieło artysty jest obrazem swojego stwórcy i tym samym artysta staje się aparatem wytwarzającym obraz samego siebie.

Czy praca artysty podyktowana jest jego potrzebą tworzenia, wyrażenia siebie, swoich pragnień, lęków, emocji czy skonstruowania wypowiedzi na nurtujący go temat, wynikiem jest dzieło - obraz autora, które odtąd nazywał będą widzialnością autora.

Tworzywa, którymi posługują się artyści by uzyskać swoje widzialności są tak zróżnicowane jak sami artyści. Jedni korzystają z tworzyw materialnych, jak glina czy kamień, inni z rzeczy zupełnie niematerialnych, jak dźwięk, ruch, idea czy doznanie. Jedni tworzą dzieła trwałe np. obrazy i rzeźby, inni rzeczy ulotne jak spektakle i przedstawienia. Bywa, że dzieła materialne i niematerialne zostają zapisane, a zapis ten zaczyna funkcjonować jako część dzieła, lub staje się nowym dziełem, lub dziełem właściwym. Jestem przekonany, że jeszcze nie widzieliśmy wszystkiego, a artyści nie zaprzestaną poszukiwania nowych form wyrazu. Stąd tworzywem dla artysty może być wszystko, co go inspiruje. Niezależnie zaś od tworzywa, dzieło już jest w swoim stwórcy. Artysta jedynie odrzuca niepotrzebny naddatek tworzywa, by odsłonić widzialność autora.

Pisząc ten tekst zdałem sobie sprawę, że na tę chwilę nie jestem w stanie stwierdzić, co jest właściwie materią artysty-fotografika. Czy jest to światło, które pozwala dostrzec lub odmienić materię, czy sama materia, którą można lecz nie trzeba aranżować bądź przetwarzać. Być może tworzywem fotografa są widzialne pozory rzeczy, a może jego interpretacja istoty tych rzeczy. Tworzywem fotografa może też być zapis owej interpretacji, pozorów lub samego światła. Zapis ten może lecz nie musi zostać przetworzony i być może to właśnie ten zapis staje się właściwą materią służącą stworzeniu widzialności autora.

W fotografii odklejonej źródłem inspiracji jest doznanie. Doznanie może powstać z obcowania z materią lub czymś niematerialnym - zjawiskiem lub ideą. Przy pomocy aparatu pragnę uczynić to doznanie widzialnym. Przełożyć je na obraz, który stanie się nowym źródłem doznania dla oglądającego - widzialnością odbiorcy. Widzialność odbiorcy będzie końcową częścią dzieła fotograficznego fotografii odklejonej.

W tym kontekście tworzywem fotografii odklejonej może stać się niematerialne doznanie odbiorcy doświadczającego odbioru fotografii odklejonej i emocjonalny dialog pomiędzy odbiorcą, a twórcą fotografii.

Jak wspomniałem wcześniej, na chwilę obecną nie jestem w stanie określić, który element tej artystycznej układanki jest najważniejszy, stąd czuję wielką potrzebę rozmyślania nad tym tematem, co z pewnością zaowocuje nowym esejem o tworzywie fotografii odklejonej.

Zostawiając na boku dyskusję o hierarchii ważności, na potrzeby chwili przyjmuję, że wszystkie elementy obrazu fotograficznego są konieczne i przez to równie istotne. Z ich mieszanki powstaje wyraz - widzialność autora.

Tworząc fotografię odklejoną zrozumiałem, że moim językiem jest abstrakcja. Być może to ona stanowi dla mnie kluczowe tworzywo. Niebezpiecznym jednak byłoby stwierdzenie, że jest ona tworzywem uniwersalnym dla wszystkich uprawiających fotografię odklejoną. Każdy człowiek jest inny, stąd myślę, że przyzwolenie na indywidualność przyniesie fotografii odklejonej więcej pożytku niż mogą przynieść ograniczenia.

Wagę abstrakcji jako swojego głównego środka wyrazu poznałem porównując swoje fotografie z cyklu "Fotografia odklejona". Fotografie te powstają na przestrzeni czasu, w różnych miejscach i okolicznościach, a ich wspólnym mianownikiem jest geometryczna forma abstrakcyjna powstała z materii miejskiej.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Fotografia odklejona
Początkowo cykl stanowił zbiór pojedynczych fotografii przedstawiających fragmenty miast wyabstrahowanych z kontekstu na tyle mocno, że sfotografowane odniesienie przestało być rozpoznawalne. Dość długo nie wiedziałem, czy zdjęcia te powinienem nazywać fotografiami ulicznymi, krajobrazowymi czy abstrakcyjnymi. Z czasem jednak zacząłem dostrzegać uderzające podobieństwo form geometrycznych zarejestrowanych na zdjęciach. Podobieństwa w obrazach nie wynikały z podobieństw istniejących w fotografowanych budynkach. Przeciwnie, budynki i miejsca istotnie różniły się od siebie. To mój osobisty sposób ich odbioru i zapisu sprawił, że powstałe z nich obrazy fotograficzne są do siebie podobne. Zdjęcia zestawione w dyptyki, tryptyki i cykle nie przybliżają nikogo do poznania prawdy o miejscach sfotografowanych, ale w sposób wyraźny komunikują osobiste spojrzenie autora. Zrozumiałem wówczas, że zdjęcia te przestają być obrazem swojego odniesienia, a stają się obrazem swojego stwórcy - widzialnością autora.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Wyabstrahowana, geometryczna struktura
Zapisałem wówczas poniższe zdanie:

"Wyabstrahowana, geometryczna struktura świata pochwycona w obrazie jest nośnikiem uczuć, emocji i wrażliwości fotografującego."

Odtąd postrzegam abstrakcję jako szkielet obrazu. Szkielet ten jest wyrazem mnie samego - widzialnością autora, zaś przyczepione do niego znaczenia są wyrazem dowolnej treści, którą zapragnę w zdjęciu umieścić.

O ile fotografię odklejoną abstrakcyjną postrzegam jako autoportret twórcy, o tyle zdjęcia, które pozwalają w mniejszym lub większym stopniu rozpoznać sfotografowane odniesienie, świetnie służą jako materiał do budowania alegorii. Zdjęcia pojedyncze lub odpowiednio zbudowane zestawy z powodzeniem opowiadają o rzeczach, miejscach czy osobach, które mogą, ale nie muszą znaleźć się na samych fotografiach. Nazwałem to widzialnością alegoryczną.

Widzialność alegoryczna wykorzystuje duchampowskie oderwanie - abstrakcję znaczenia z kontekstu i przeniesienie znaczenia do nowego kontekstu. Widzialność alegoryczną można budować w oparciu o duchampowskie ready-mades lub konstrukcje wytworzone przez artystę na potrzeby konkretnej fotografii. Myślę tę rozwinę w oddzielnym eseju zatytułowanym "Widzialność alegoryczna".

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Abstrakcyjny szkielet obrazu
Ważnym jest, że niezależnie od sposobu uzyskania obrazu - czy to poprzez zapis istniejącej materii, czy poprzez konstrukcję stworzoną przez artystę i później sfotografowaną, czy obraz jest abstrakcją wypierającą się swojego odniesienia, czy pozwalający na jego rozpoznanie, cała konstrukcja obrazu opiera się na abstrakcyjnym szkielecie, który jest unikalny dla każdego twórcy i stanowi rodzaj odcisku palca artysty, czyli widzialność autora.

Każde zdjęcie świadomego artysty-fotografika uprawiającego fotografię odklejoną zawsze zawiera w sobie widzialność aparatu, widzialność autora i widzialność alegoryczną, która może opowiadać o samym artyście, stanowiąc jego autoportret lub o innych treściach.

Dopełnieniem dzieła fotografii odklejonej jest widzialność odbiorcy, która jest stwarzana przez każdy odczyt obrazu fotograficznego. Odczyt ten będzie zależny od sposobu prezentacji samej fotografii i kumulacji wszystkich doświadczeń odbiorcy, stąd ostatecznym stwórcą dzieła fotografii odklejonej będzie odbiorca.

Widzialność autora - autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Widzialności fotografii odklejonej - widzialność autora. Esej o fotografii. Tekst i zdjęcia Łukasz Cyrus, 2018r. Ruda Śląska.
Widzialność autora - Autoportret

czwartek, 28 grudnia 2017

Widzialność aparatu

Widzialności fotografii odklejonej


Fotografia odklejona to poszukiwanie nowych widzialności w rzeczach. Widzialności, które w innym razie pozostają niewidzialne.

Za sprawą czterech widzialności, fotografia odklejona czyni widzialnymi rzeczy i sprawy, których nie widać gołym okiem, a zatem nie sposób zauważyć obserwując jedynie widzialne pozory. Ważne treści, których fotografia odklejona jest nośnikiem znajdują się poza samą fotografią - gdzieś w przestrzeni pomiędzy fotografującym, a przedmiotem fotografowanym i przedmiotem fotograficznym, a oglądającym. Treści te znajdują się w wyobraźni, wrażliwości i doświadczeniach tak fotografującego, jak i oglądającego.

Trzeba pamiętać, że fotografia odklejona jest dialogiem pomiędzy fotografującym, a oglądającym. Zdjęcie fotograficzne jest nośnikiem treści, o której toczy się ta rozmowa, zaś przedmiot sfotografowany służy za materię, z której fotografujący skonstruował swoje twierdzenie.

Fotografia odklejona objawia cztery widzialności - widzialność aparatu, widzialność autora, widzialność alegoryczną i widzialność odbiorcy.

Widzialność aparatu jest pierwszą, najbardziej podstawową i absolutnie konieczną widzialnością fotografii odklejonej.

Obraz fotograficzny różni się od wszelkich innych typów obrazów, jak również od obrazu postrzeganego przez ludzkie oko. Innymi słowy, aparat fotograficzny widzi inaczej niż ludzkie oko i inaczej niż każdy inny aparat. Parafrazując, każdy aparat postrzega rzeczy na swój szczególny sposób, a dzięki temu wytwarza specyficzny dla siebie obraz tych rzeczy.

Najprościej zrozumieć powyższe spoglądając kolejno na bliską nam osobę, jej czarno-biały portret fotograficzny i zdjęcie rentgenowskie. Trzy różne aparaty - wzroku, fotograficzny i rentgenowski wytwarzają trzy różne widzialności tej samej osoby.

W obrębie samej fotografii, za sprawą różnych narzędzi technicznych, optycznych, reakcji fotochemicznych czy fotoelektrycznych istnieją nieograniczone możliwości wytwarzania różnych widzialności tej samej rzeczy. Niezależnie zaś od wykorzystanej techniki fotografowania uzyskany obraz fotograficzny jest zawsze specyficzny dla fotografii i różni się w sposób istotny od wszelkich innych sposobów obrazowania - czy to manualnych, czy uzyskanych przy pomocy innych aparatów (np. rentgenowskich, kamer podczerwieni czy tomografów).

Można zatem powiedzieć, że aparat fotograficzny widzi inaczej, zaś obraz przez niego wytworzony jest dla tego aparatu specyficzny. Nazywamy to widzialnością aparatu.

To właśnie dlatego niektórzy fotografują tylko po to, żeby zobaczyć, jak rzeczy wyglądają na zdjęciu. Dla fotografii odklejonej to jednak za mało. Bardzo mocno przestrzegam każdego, kto chciałby uprawiać fotografię odklejoną przed takim jej pojmowaniem. To wielkie nieporozumienie.

Fotografowanie widzialnych pozorów rzeczy tylko po to, żeby zobaczyć jak wyglądają na zdjęciu, to nic innego, jak wytworzenie nowych widzialnych pozorów z pozorów dostrzegalnych wcześniej. Sytuację tę można powtarzać w nieskończoność fotografując uzyskane zdjęcia i w nieskończoność uzyskiwać nowe pozory, czy nowe widzialności aparatu. Gdyby na tym poprzestać uzyskane zdjęcia mogłyby funkcjonować co najwyżej jako dekoracja. Fotografia odklejona musi iść dalej i czynić widzialnym rzeczy istotne wykorzystując widzialność aparatu jako narzędzie.

Widzialność aparatu jest bliska uprawiającym fotografię odklejoną, gdyż jako fotograficy, by się wyrażać, posługujemy się obrazem fotograficznym, nie zaś malarskim, filmowym czy rysunkiem.

Cztery widzialności fotografii odklejonej - widzialność aparatu. Esej o fotografii odklejonej. fot. Łukasz Cyrus, 2017.
Widzialność aparatu

środa, 27 grudnia 2017

Widziadło

Wstęp do widzialności fotografii odklejonej


Fotografia odklejona poszukuje widzialności, które bez niej pozostają niezauważone. Widzialności są cztery. To widzialność aparatu, widzialność autora, widzialność alegoryczna i widzialność odbiorcy.

Wszystkie cztery widzialności są udziałem ostatniego mojego portretu zatytułowanego "Widziadło" przedstawiającego Krzysztofa Szlapę. Krzysztof jest artystą-fotografikiem wykorzystującym m.in. wielowarstwowość obrazu fotograficznego do budowana opowieści o światach niedostrzegalnych przy zwykłym oglądzie rzeczy. Jego fotograficzne "Widziadła" są drzwiami do świata wyobraźni, fantazji, mitów i wierzeń.

Widziadło - portret koncepcyjny artysty-fotografika ZPAF Krzysztofa Szlapy. fot. Łukasz Cyrus, 2017.
Widziadło

sobota, 28 lutego 2026

La Jetée Chrisa Markera w świetle założeń Fotografii Odklejonej i NADFOTOGRAFII

Fotomontaż jako przestrzeń pamięci, czasu i egzystencji


Wprowadzenie


Fotografia ilustracyjna. Czarno-biały portret kobiety na tle jasnego prostokątnego, świetlistego kształtu. Fot. Łukasz Cyrus, 2015.
Szczelina czasu, pamięci i egzystencji.
Fot. Łukasz Cyrus, 2015.
La Jetée Chrisa Markera, zrealizowana w 1962 roku jako fotomontaż złożony niemal wyłącznie ze statycznych fotografii, od dawna zajmuje miejsce szczególne w historii kina eksperymentalnego. Ten pozornie prosty zabieg formalny — zastąpienie ruchu sekwencją nieruchomych obrazów — otwiera przestrzeń, w której film przestaje być zapisem wydarzeń, a staje się medytacją nad pamięcią, czasem i możliwością doświadczenia. Marker tworzy dzieło, które nie reprezentuje świata, lecz go rekonstruuje, nie opowiada historii, lecz ją przywołuje, nie pokazuje rzeczywistości, lecz jej ślady.

Właśnie w tej przestrzeni La Jetée spotyka się z założeniami Fotografii Odklejonej i NADFOTOGRAFII. Obie koncepcje — choć powstałe w innym kontekście i z innych impulsów — wyrastają z przekonania, że fotografia nie jest przezroczystym oknem na świat, lecz wydarzeniem świadomości. Obraz nie niesie prawdy sam w sobie; prawda pojawia się dopiero w relacji między podmiotem a śladem, między spojrzeniem a tym, co widzialne, między pamięcią a tym, co zostało utrwalone. Marker, redukując film do esencji — fotografii, głosu i rytmu — tworzy dzieło, które w sposób niemal modelowy realizuje kluczowe założenia Fotografii Odklejonej: widzialność medium, konstruktywizm egzystencjalny, prawdę efemeryczną, zasadę Straty i transcendencję obrazu.

Esej ten jest próbą odczytania La Jetée właśnie w tym świetle — jako filmu, który nie tylko wykorzystuje fotografię, lecz ją przekracza, otwierając przestrzeń, w której obraz staje się śladem egzystencji, a fotografia — narzędziem myślenia o czasie, pamięci i podmiotowości.

Fotografia jako ślad


W La Jetée fotografia nie pełni funkcji dokumentalnej ani ilustracyjnej. Nie służy przedstawieniu świata, lecz ujawnia jego nieobecność. Każdy kadr działa jak ślad — pozostałość po doświadczeniu, które nie jest już dostępne w swojej pełni. Fotografie nie stanowią okien na rzeczywistość, lecz fragmenty pamięci, resztki, które przetrwały katastrofę i stały się jedynym materiałem, z którego można zrekonstruować historię. Film nie opowiada więc o świecie, lecz o tym, co ze świata pozostało.

Ślad w La Jetée ma charakter podwójny. Z jednej strony jest materialny: to konkretne zdjęcia, ziarniste, statyczne, surowe, noszące na sobie piętno czasu i techniki. Z drugiej — mentalny: to obrazy pamięci bohatera, powracające z obsesyjną regularnością, jakby były jedynymi punktami orientacyjnymi w rozpadzie czasu. W tej podwójności fotografia staje się nośnikiem pamięci, a pamięć — jedyną formą rzeczywistości, jaka przetrwała.

W ujęciu Fotografii Odklejonej ślad jest kategorią fundamentalną: obraz nie jest reprezentacją obiektu, lecz rezonującym odciskiem podmiotu, jego napięcia, obecności i decyzji. To, co zostaje utrwalone, nie jest światem, lecz relacją między świadomością a tym, co napotkane. W tym sensie La Jetée realizuje logikę śladu w sposób szczególnie wyrazisty. Fotografie nie mówią „tak było”, lecz „to zostało”. Nie przedstawiają faktów, lecz pozostałości po doświadczeniu, które dopiero w akcie oglądania nabierają znaczenia.

Ślad w filmie Markera jest również śladem braku. Każde zdjęcie świadczy o tym, czego już nie ma: o świecie sprzed katastrofy, o dzieciństwie bohatera, o utraconej miłości, o czasie, który nie płynie, lecz zapętla się w traumatycznym powtórzeniu. W NADFOTOGRAFII ślad ma podobny charakter: jest tym, co pozostaje po akcie, po geście, po napięciu egzystencjalnym. Jest minimalną pozostałością, która niesie w sobie więcej niż jakikolwiek pełny zapis. Redukcja filmu do serii fotografii odsłania właśnie tę logikę: to, co najważniejsze, nie jest obecne wprost, lecz ujawnia się w tym, co przetrwało.

W efekcie La Jetée i założenia Fotografii Odklejonej spotykają się w przekonaniu, że fotografia jest przede wszystkim śladem egzystencji, a nie reprezentacją świata. Obraz nie jest dowodem, lecz pozostałością; nie jest zapisem, lecz echem; nie jest pełnią, lecz resztką, która domaga się interpretacji. To właśnie ślad — jego kruchość, niepełność i intensywność — staje się fundamentem zarówno filmowej narracji, jak i teorii obrazu opartej na relacyjności.

Widzialność medium


W La Jetée medium nie znika za przedstawieniem. Przeciwnie — jego obecność jest stale odczuwalna. Statyczne fotografie, z których zbudowany jest film, nie próbują imitować filmowego ruchu ani udawać przezroczystości. Marker nie konstruuje iluzji świata, lecz eksponuje konstrukcję obrazu. Już pierwsze ujęcie, które sprawia wrażenie ruchu kamery, po chwili ujawnia swoją naturę: to jedynie powolne oddalanie się od fotografii, nie zaś rejestracja ruchu w czasie. Ten gest odsłania mechanizm percepcji i przypomina, że to, co oglądane, jest obrazem, a nie rzeczywistością.

Widzialność medium w La Jetée działa na kilku poziomach. Po pierwsze, fotografie są surowe, ziarniste, często niedoskonałe — ich materialność nie jest wygładzona ani ukryta. Po drugie, montaż nie próbuje imitować płynności filmowej narracji; przeciwnie, rytm zdjęć podkreśla ich fragmentaryczność i autonomię. Po trzecie, narrator nie opisuje obrazów, lecz nakłada na nie sens, który nie wynika z ich treści. Ta rozbieżność między słowem a obrazem dodatkowo uwidacznia medium: fotografia nie jest ilustracją narracji, a narracja nie jest komentarzem do fotografii. Oba porządki współistnieją, ale nie stapiają się w jedną iluzję.

W Fotografii Odklejonej widzialność medium jest jednym z kluczowych założeń: aparat i autor nie mają znikać za obrazem, lecz pozostawać jego współobecnymi uczestnikami. Obraz nie jest przezroczystym oknem, lecz zdarzeniem, w którym medium odgrywa aktywną rolę. La Jetée realizuje tę zasadę w sposób radykalny. Statyczność zdjęć, ich techniczna surowość, brak filmowego ruchu — wszystko to sprawia, że widz nie może zapomnieć o obecności aparatu, o akcie fotografowania, o konstrukcji narracji.

Widzialność medium pełni tu funkcję epistemologiczną. Ujawniając swoją materialność, obraz nie rości sobie prawa do obiektywności. Nie udaje, że przedstawia świat „takim, jaki jest”. Zamiast tego wskazuje na własną naturę: jest śladem, konstrukcją, wyborem, gestem. W NADFOTOGRAFII widzialność medium pełni podobną rolę — odsłania, że fotografia jest wynikiem spotkania podmiotu, aparatu i świata, a nie neutralnym zapisem. Marker, eksponując fotograficzność filmu, podkreśla, że sens nie jest dany, lecz konstruowany.

W rezultacie widzialność medium staje się jednym z najważniejszych elementów wspólnych między La Jetée a założeniami Fotografii Odklejonej. Obraz nie ukrywa swojej natury, lecz ją ujawnia. Nie udaje przezroczystości, lecz podkreśla własną obecność. Dzięki temu fotografia przestaje być narzędziem reprezentacji, a staje się przestrzenią refleksji nad samym aktem widzenia.

Prawda efemeryczna


W La Jetée prawda obrazu nie jest trwałą właściwością fotografii, lecz pojawia się wyłącznie w chwili jej przeżycia. Statyczne kadry, pozbawione filmowego ruchu, nie oferują jednoznacznego sensu ani nie roszczą sobie prawa do obiektywności. Ich znaczenie jest ulotne, zależne od kontekstu, od narracji, od pamięci bohatera i od spojrzenia widza. Fotografia nie mówi, „tak było”, lecz raczej „tak może zostać odczytane”. W tym sensie prawda w La Jetée jest efemeryczna: wydarza się, a nie istnieje.

Efemeryczność prawdy wynika przede wszystkim z napięcia między obrazem a słowem. Narrator nie opisuje fotografii, lecz nakłada na nie interpretację, która nie wynika z ich treści. Obraz i słowo nie tworzą jednego, spójnego systemu znaczeń; przeciwnie, ich rozbieżność otwiera przestrzeń, w której sens staje się płynny i nieustannie negocjowany. Widz nie otrzymuje gotowej opowieści, lecz zostaje wciągnięty w proces jej konstruowania. Prawda nie jest tu dana, lecz powstaje w akcie percepcji — i znika, gdy spojrzenie się odwraca.

Efemeryczność prawdy jest również konsekwencją struktury czasu w filmie. La Jetée opiera się na pętli temporalnej, w której przeszłość i przyszłość splatają się w jeden punkt. Bohater powraca do obrazu z dzieciństwa, który okazuje się obrazem jego śmierci. Ten paradoks sprawia, że czas nie jest linią, lecz doświadczeniem — a doświadczenie jest zawsze chwilowe, nietrwałe, podatne na zniekształcenia pamięci. Fotografie, które miały być dowodami, stają się jedynie śladami, a ślady — jedynie impulsami do interpretacji. Prawda nie jest stabilna, lecz migotliwa.

W Fotografii Odklejonej prawda efemeryczna pełni podobną funkcję. Obraz nie jest nośnikiem obiektywnej treści, lecz wydarzeniem, które zachodzi w relacji między podmiotem a śladem. To, co prawdziwe, nie jest zapisane w fotografii, lecz pojawia się w momencie jej przeżycia — i tylko w tym momencie. Prawda jest więc chwilowa, relacyjna, zależna od kontekstu, od napięcia egzystencjalnego, od sposobu patrzenia. Nie istnieje poza aktem percepcji.

W tym świetle La Jetée można odczytać jako film, który nie tylko operuje prawdą efemeryczną, lecz wręcz ją inscenizuje. Każdy kadr jest potencjalny, niepełny, otwarty. Każde słowo narratora jest propozycją, nie definicją. Każde spojrzenie widza jest współtworzeniem sensu. Prawda filmu nie jest ukryta w obrazach ani w narracji, lecz powstaje w ich wzajemnym napięciu — i w tym, co dzieje się między nimi.

Konstruktywizm egzystencjalny


W La Jetée rzeczywistość nie istnieje jako stabilny, obiektywny porządek, lecz jako konstrukcja świadomości bohatera. Film nie przedstawia świata „takiego, jaki jest”, lecz świat taki, jaki zostaje zapamiętany, przeżyty i ułożony na nowo. Pamięć staje się tu siłą konstytutywną: to ona organizuje czas, wyznacza kierunek narracji i określa tożsamość postaci. Fotografie, które tworzą film, nie są dokumentami wydarzeń, lecz projekcjami pamięci — obrazami, które przetrwały, ponieważ były naznaczone emocją, traumą lub pragnieniem.

Konstruktywizm egzystencjalny ujawnia się w tym, że bohater nie podróżuje w czasie w sensie fizycznym. Jego wędrówka odbywa się w przestrzeni pamięci, a więc w przestrzeni wewnętrznej. Powrót do obrazu z dzieciństwa nie jest powrotem do faktu, lecz do wyobrażonego punktu początkowego, który organizuje całe jego życie. To, co widz otrzymuje, nie jest rekonstrukcją przeszłości, lecz rekonstrukcją sposobu, w jaki bohater tę przeszłość przeżywa. W ten sposób film ukazuje pamięć jako akt twórczy, a nie odtwórczy.

Fotografie w La Jetée funkcjonują więc jako projekcje egzystencjalne. Nie przedstawiają świata, lecz stan świadomości. Ich statyczność podkreśla, że nie są zapisami ruchu, lecz zatrzymanymi punktami napięcia — miejscami, w których doświadczenie osiągnęło intensywność wystarczającą, by pozostawić ślad. Każdy kadr jest wyborem, a każdy wybór jest interpretacją. W ten sposób film odsłania, że rzeczywistość nie jest dana, lecz konstruowana przez podmiot, który próbuje nadać sens własnemu istnieniu.

W Fotografii Odklejonej konstruktywizm egzystencjalny zajmuje miejsce centralne. Obraz nie jest odbiciem świata, lecz emanacją podmiotowego napięcia, wynikiem spotkania świadomości, aparatu i rzeczywistości. To, co zostaje utrwalone, jest zawsze konstrukcją — nie w sensie fałszu, lecz w sensie egzystencjalnej konieczności. Fotografia jest aktem, w którym podmiot organizuje doświadczenie, nadaje mu formę i kierunek. W tym świetle La Jetée staje się filmem, który nie tylko operuje konstruktywizmem, lecz czyni go zasadą swojej ontologii.

Konstruktywizm egzystencjalny w filmie Markera prowadzi do wniosku, że czas, pamięć i tożsamość nie istnieją poza świadomością. Są jej wytworami, jej projekcjami, jej próbami uporządkowania chaosu doświadczenia. Fotografie, które tworzą film, są więc nie tyle zapisami przeszłości, ile narzędziami konstruowania sensu. W tym sensie La Jetée i założenia Fotografii Odklejonej spotykają się w przekonaniu, że obraz jest aktem egzystencjalnym — formą, w której podmiot tworzy siebie.

Zasada Straty


W La Jetée redukcja środków wyrazu nie jest formalnym eksperymentem, lecz zasadą organizującą cały filmowy świat. Marker pozbawia kino jego najbardziej oczywistych elementów: ruchu, dialogów, ciągłości akcji, realistycznej scenografii. Zamiast tego pozostawia jedynie fotografie, głos narratora i muzykę. Ta radykalna redukcja nie prowadzi do zubożenia przekazu, lecz do jego zagęszczenia. Strata staje się warunkiem odsłonięcia esencji doświadczenia, które film próbuje uchwycić: pamięci, czasu i egzystencjalnego napięcia.

Minimalizm formalny La Jetée działa jak filtr. Usuwa wszystko, co mogłoby odciągnąć uwagę od tego, co najważniejsze. Statyczne kadry nie pozwalają na zanurzenie się w iluzji filmowego świata; zamiast tego zmuszają do konfrontacji z samym obrazem, z jego materialnością i ograniczeniami. Brak dialogów sprawia, że słowo nie pełni funkcji realistycznej, lecz staje się strukturą interpretacyjną, nakładaną na fotografie. Brak ruchu eliminuje naturalistyczną dynamikę, dzięki czemu każdy kadr trwa dłużej, intensywniej, bardziej wnikliwie. Strata nie jest więc ubytkiem, lecz narzędziem koncentracji.

W Fotografii Odklejonej zasada Straty pełni podobną funkcję. Redukcja nie jest gestem ascetycznym, lecz ontologicznym: odjęcie elementów nieistotnych pozwala ujawnić napięcie egzystencjalne, które stanowi sedno obrazu. Fotografia, pozbawiona nadmiaru, staje się bardziej przejrzysta dla relacji, która ją konstytuuje. Strata odsłania to, co w obrazie najważniejsze — nie jego treść, lecz jego źródło: spotkanie podmiotu, aparatu i świata. W tym sensie minimalizm La Jetée jest bliski logice Fotografii Odklejonej: oba podejścia traktują redukcję jako drogę do intensyfikacji.

W filmie Markera Strata ma również wymiar temporalny. Zamiast linearnej narracji pojawia się pętla czasu, w której przeszłość i przyszłość są splecione w jeden punkt. Zamiast ciągłości — powtórzenie. Zamiast rozwoju akcji — powracający obraz z dzieciństwa. Ta redukcja temporalna sprawia, że czas nie jest przedstawiony, lecz przeżywany. Strata staje się narzędziem odsłonięcia struktury pamięci, która nie jest liniowa, lecz fragmentaryczna, powracająca, obsesyjna.

W rezultacie zasada Straty w La Jetée nie tylko organizuje formę filmu, lecz również jego ontologię. Redukcja środków prowadzi do odsłonięcia tego, co w doświadczeniu najistotniejsze: śladu, pamięci, napięcia egzystencjalnego. Film staje się dzięki temu bliski założeniom Fotografii Odklejonej i NADFOTOGRAFII, w których Strata nie jest brakiem, lecz warunkiem ujawnienia prawdy obrazu.

Transcendencja obrazu


W La Jetée obraz przekracza swoją materialność. Statyczne fotografie, które w klasycznym rozumieniu powinny ograniczać narrację, stają się przestrzenią intensywnego doświadczenia, w której pamięć, czas i egzystencjalne napięcie splatają się w jedną strukturę. Film nie tylko wykorzystuje fotografię jako medium, lecz prowadzi ją do granicy, w której przestaje być jedynie zapisem, a zaczyna funkcjonować jako wydarzenie świadomości. To właśnie w tym przekroczeniu — w tej przemianie obrazu w doświadczenie — ujawnia się jego transcendencja.

Najbardziej wyrazistym momentem tej transcendencji jest jedyne ruchome ujęcie w całym filmie: otwarcie oczu kobiety. Po długiej serii nieruchomych kadrów ten krótki gest działa jak pęknięcie ontologiczne. Ruch nie jest tu naturalną kontynuacją narracji, lecz objawieniem — chwilowym zawieszeniem reguł świata przedstawionego. Fotografia, dotąd statyczna i zamknięta, nagle „ożywa”, jakby przekraczała własne granice. Ten moment nie jest efektem technicznym, lecz doświadczeniem: widz nie tyle widzi ruch, ile odczuwa jego konieczność. Transcendencja obrazu polega tu na tym, że medium zostaje przekroczone nie przez technikę, lecz przez intensywność przeżycia.

Transcendencja w La Jetée ma również wymiar temporalny. Obraz z dzieciństwa bohatera okazuje się obrazem jego śmierci. Fotografia staje się miejscem, w którym czas zapętla się i znosi swoją linearność. Przeszłość i przyszłość nie są oddzielnymi porządkami, lecz dwoma odsłonami tego samego doświadczenia. W tym sensie obraz przekracza czas: nie przedstawia go, lecz staje się jego strukturą. Fotografia nie jest tu śladem przeszłości, lecz punktem, w którym egzystencja ujawnia swoją pełnię — i swoją granicę.

W Fotografii Odklejonej i NADFOTOGRAFII transcendencja obrazu wynika z podobnej logiki. Obraz nie jest reprezentacją świata, lecz manifestacją świadomości. Jego zadaniem nie jest pokazywanie, lecz ujawnianie — odsłanianie napięcia, które powstaje w spotkaniu podmiotu, aparatu i rzeczywistości. Transcendencja nie polega na przekroczeniu świata, lecz na przekroczeniu medium: fotografia staje się przestrzenią, w której doświadczenie wykracza poza swoją materialną formę. W tym sensie La Jetée realizuje założenia NADFOTOGRAFII w sposób szczególnie wyrazisty. Obraz nie jest tu obiektem, lecz przejściem — bramą do pamięci, czasu i egzystencjalnej prawdy.

Transcendencja obrazu w filmie Markera nie jest efektem metafizycznym, lecz konsekwencją radykalnej redukcji. To właśnie Strata — brak ruchu, brak dialogów, brak realistycznej narracji — otwiera przestrzeń, w której obraz może przekroczyć samego siebie. Im mniej elementów pozostaje w kadrze, tym bardziej intensywne staje się doświadczenie. Transcendencja rodzi się z ogołocenia, z minimalizmu, z koncentracji na tym, co najistotniejsze: na śladzie, który rezonuje, na pamięci, która powraca, na spojrzeniu, które trwa.

W rezultacie La Jetée ukazuje obraz jako przestrzeń, w której medium zostaje przekroczone, a fotografia staje się narzędziem myślenia o czasie, pamięci i egzystencji. Transcendencja nie jest tu dodatkiem, lecz konsekwencją struktury filmu. Obraz, pozornie statyczny, okazuje się dynamiczny w sensie egzystencjalnym: prowadzi widza poza swoją materialność, ku temu, co niewidzialne, ale odczuwalne — ku temu, co konstytuuje doświadczenie.

Zakończenie


La Jetée Chrisa Markera i założenia Fotografii Odklejonej wraz z rozwiniętą z niej NADFOTOGRAFIĄ spotykają się w punkcie, w którym fotografia przestaje być narzędziem reprezentacji, a staje się przestrzenią egzystencjalnego doświadczenia. Film Markera, zbudowany z nieruchomych fotografii, nie próbuje odtworzyć świata ani opowiedzieć historii w sposób realistyczny. Zamiast tego odsłania mechanizmy pamięci, konstrukcji sensu i napięcia, które rodzi się w spotkaniu podmiotu z obrazem. Fotografia nie jest tu ilustracją, lecz śladem; nie jest dokumentem, lecz pozostałością; nie jest zapisem, lecz impulsem, który domaga się interpretacji.

Wszystkie kluczowe kategorie Fotografii Odklejonej znajdują w La Jetée swoje filmowe ucieleśnienie. Ślad ujawnia się w fragmentaryczności obrazów, które przetrwały katastrofę i stały się jedynym materiałem pamięci. Widzialność medium podkreśla, że fotografia nie ukrywa swojej natury, lecz ją eksponuje, odsłaniając konstrukcję i akt twórczy. Prawda efemeryczna pojawia się w napięciu między obrazem a słowem, w ulotności interpretacji, która nigdy nie jest ostateczna. Konstruktywizm egzystencjalny organizuje cały świat przedstawiony, w którym rzeczywistość jest wytworem pamięci, a nie obiektywnym porządkiem. Zasada Straty — redukcja środków, minimalizm formy — prowadzi do odsłonięcia esencji doświadczenia. Wreszcie transcendencja obrazu sprawia, że fotografia przekracza swoją materialność i staje się wydarzeniem świadomości, punktem, w którym czas, pamięć i egzystencja splatają się w jedną strukturę.

La Jetée można więc odczytać jako dzieło, które nie tylko wykorzystuje fotografię, lecz ją radykalnie analizuje. Marker pokazuje, że obraz nie jest przezroczystym oknem na świat, lecz miejscem, w którym świat zostaje skonstruowany na nowo — poprzez pamięć, spojrzenie i akt interpretacji. W tym sensie film staje się bliski założeniom Fotografii Odklejonej i NADFOTOGRAFII: traktuje fotografię jako medium, które nie tyle przedstawia rzeczywistość, ile ją wydarza. Obraz staje się śladem egzystencji, a jego prawda — efemeryczna, relacyjna, ulotna — odsłania się tylko w chwili przeżycia.

W rezultacie La Jetée można uznać za jedno z najpełniejszych filmowych świadectw tego, czym może być fotografia, gdy zostanie odklejona od funkcji reprezentacyjnej i potraktowana jako narzędzie myślenia o czasie, pamięci i podmiotowości. Film Markera nie tylko potwierdza intuicje Fotografii Odklejonej i NADFOTOGRAFII, lecz także je rozwija, pokazując, że obraz — nawet nieruchomy — może stać się przestrzenią, w której egzystencja ujawnia swoją najgłębszą strukturę.

Łukasz Cyrus, 2026
Wpisz swój e-mail:

sobota, 11 maja 2019

Szkielet

Widzialności fotografii odklejonej


Fotografia operuje dwoma płaszczyznami w tworzonym przez siebie obrazie. Pierwszą z nich, tą zupełnie niezbywalną i pożądaną dla przekazu znaczeń jest płaszczyzna mimetyczna. Drugą zaś, która zajmuje się organizacją plam barwnych i kształtów jest płaszczyzna abstrakcyjna. Płaszczyzna abstrakcyjna stanowi szkielet, bez którego znaczenie fotografii rozpływa się niczym czas na jednym z obrazów słynnego surrealisty.

To sklejenie obu płaszczyzn, choć zazwyczaj niedostrzegalne, ciążyło mi niezwykle od lat wielu. Ciało obrazu - jego zewnętrzna powłoka, wizerunek przedmiotu, podobizna, pozór z pozoru - musi być ciekawe dla odbiorcy. Bez zaciekawienia nie ma oglądania. Bez oglądania, fotografia nie ma mocy sprawczej, nie komunikuje, bo nikt nie czyta. Nie chciałem zaciekawiać ciałem, lecz ideą.

Oderwałem więc ciało od szkieletu. Odkleiłem. Zająłem się strukturą i jej organizacją. Kolorowymi plamami barw, figurami, kształtami, pędzącymi w nieskończoność prostymi. Na świat patrzyłem oczami bohatera filmu SF, który widział przez. Matnia pozorów przestała mi przesłaniać strukturę. Widziałem i fotografowałem szkielet.

Fotografia rozwarstwiona, rozczłonkowana czy odklejona stanowi problem - powstają obrazy, których bezpośrednia wartość informacyjna jest wątpliwa. Zdeformowane czy zakamuflowane podobieństwo nie wywołuje prostych i czytelnych skojarzeń. Fotografia taka nie nadaje się na ilustrację. Jej język nie jest uniwersalny. Grono odbiorców zawęża się.

Osiągnąłem satysfakcję tworząc obrazy abstrakcyjne i rozczarowanie stopniowo pojmując upośledzenie ich wartości komunikacyjnej. Szukając rozwiązania, studiowałem twórczość abstrakcjonistów - Kandinskiego, Malewicza, Stażewskiego, Mondriana, Strzemińskiego czy Pollocka. Laszlo Moholy-Nagy był przełomem. Jego Light Space Modulator, rzeźby ze stopionego pleksiglasu ożywające za sprawą promieni świetlnych, obrazy zawieszonych w przestrzeni figur sprawiły, że dostrzegłem szkielet i prawdę. Prawdę o tym, iż abstrakcjoniści nie malowali z wyobraźni, lecz z natury. Idąc za sugestią Cezanna, uprościli widzialne do figur podstawowych i rzucili w płótno. To wszystko już jednak było wcześniej w świecie materialnym, tyle że o wiele bardziej skomplikowane. Zdemaskował to Rodchenko. Przez wizjer aparatu spojrzał na świat spojrzeniem śmiałym, które nawet nie śniło się malarzom.

Czy zatem abstrakcja zawiodła? Na pewno nie. Otwarła drogę funkcjonalnym projektom Bauhausu, czy fantastycznym dziełom Zahy Hadid. Zrozumiałem, że abstrakcja nie jest celem, lecz początkiem, punktem wyjścia. Jest narzędziem do konstrukcji nowych form i znaczeń.

Zatem nie o obraz tu chodzi, ale o poszukiwanie prawdy, przyczyny i źródła. O dociekanie i patrzenie przez. Forma abstrakcyjna stała się dla mnie metaforą dostrzegania istoty rzeczy poprzez woal pozorów. Abstrakcyjna struktura świata pochwycona w obrazie jest alegorią mojego analitycznego, przenikliwego i dociekliwego spojrzenia na świat, które poddaje w wątpliwość proste wyjaśnienia skomplikowanych zasad nim rządzących.

W końcu, Fotografia odklejona oparta na szkielecie z abstrakcji, stała się punktem wyjścia i zaproszeniem do snucia rozważań i refleksji, bez narzucania gotowych rozwiązań czy udzielania prostych odpowiedzi, gdy zrodziła się NADFOTOGRAFIA.

NADFOTOGRAFIA jest jedną z trzech widzialności alegorycznych, po autoportrecie i interpretacji, które Fotografia odklejona realizuje. Widzialność alegoryczna zostanie opisana w odrębnym eseju.

W cyklu o widzialnościach Fotografii odklejonej dotąd pojawiły się:


W cyklu o NADFOTOGRAFII dotąd pojawiły się:


Tryptyk do tego eseju powstał podczas Pleneru Klubu Fotograficznego "Źródło" - Salzburg, 2019.

Łukasz Cyrus, 2019

Cztery widzialności fotografii odklejonej - Szkielet. Esej o fotografii odklejonej. Tekst i fot. Łukasz Cyrus, 2019.
"Szkielet". fot. Łukasz Cyrus, 2019.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Autoportret

Widzialność autora


Ostatnie zdjęcie roku 2017 niech się stanie pierwszym zdjęciem roku 2018. Pracowałem nad nim 3 dni. Będzie ilustracją 2 eseju o widzialnościach fotografii odklejonej - widzialności autora, nad którym pracuję.

Być może ten autoportret będzie kierunkowskazem wszystkich moich poczynań fotograficznych tego Nowego Roku 2018.

Widzialność autora - Autoportret. Kompozycja abstrakcyjna. Fotografia czarno-biała. fot. Łukasz Cyrus, 2017r.
Widzialność autora - Autoportret

wtorek, 3 listopada 2020

Strata

Od realności do widzialności


Fotografia odklejona nie opisuje rzeczywistości, bo rzeczywistość nie istnieje.
Fotografia odklejona nie przedstawia prawdy, bo prawda nie istnieje.
Fotografia odklejona nie jest źródłem poznania, bo poznanie nie jest możliwe.

Fotografia odklejona milczy o rzeczach, których nie może wyrazić.

Fotografia odklejona czerpie z realności, by pozyskać formę. Obleka ją w znaczenia czerpiąc z nadrealności*. Zapożyczenia te są oszczędne, pozostawiając przestrzeń dla interpretacji**. 

Fotografia odklejona wpisuję się w koncepcję straty. Przyjmuje minimalną ilość światła odbitego od realności, by wzmocnić światło nadrealności***.

Podobnie jak światło, które objawia i napełnia życiem wszystko to, co jest, fotografia odklejona rozjaśnia bielą wszystko to, co ma być. Wszystko zaś, czego być nie może, ukrywa w czerni tak, jak cień przykrywa nieskończonością niebytu to, czego nie ma.

Odbijając minimum realności, fotografia odklejona odwołuje się do nadrealności. Wychodząc od widzialnego, zmierza ku niewidzialnemu.

Taka jest fotografia odklejona. Oszczędna, zrodzona z realności, spełnia się w nadrealności.

*widzialność autora
**widzialność odbiorcy
***widzialności: autora, alegoryczna, odbiorcy

niedziela, 29 listopada 2020

Klucz

O tym, czego nie widać na fotografii


Przedmiot do sfotografowania jest źródłem i stanowi Studium obrazu fotograficznego. Niezależnie od sposobu ujęcia, dokumentalnego czy eksperymentalnego, przedmiot jest tym czymś, co widać i można studiować w obrazie. Przedmiot jednak nie stanowi tematu fotografii odklejonej.

Tematem fotografii odklejonej jest znajdujące się poza nią samą Punctum. Jest ono wszystkim tym, co czujesz i myślisz oglądając fotografię albo tym, co czujesz, myślisz i chcesz wyrazić, kiedy fotografujesz. Punctum zawsze pozostaje niewidzialne.

Fotografia zawiera w sobie tylko Studium, lecz jest bramą do Cudowności. Kluczem do tej bramy jest Punctum. Ten klucz każdy nosi w swoim sercu.

Gdy spotykają się Studium, Punctum autora* i Punctum odbiorcy**, rodzi się Cudowność.

Fotografia odklejona jest miejscem spotkań rzeczywistości, które inaczej spotkać się nie mogą.

*Widzialność autora.
**Widzialność odbiorcy.

Czytaj dalej:

Łukasz Cyrus, 2020

Klucz do bram Cudowności - esej o tym, czego nie widać na fotografii odklejonej. Fotografia odklejona, Łukasz Cyrus, Ruda Śląska, 2020.
"Szukając pustki". fot. Łukasz Cyrus, 2019.

Wpisz swój e-mail:

środa, 19 marca 2025

Eseje o Fotografii odklejonej

Spis esejów o Fotografii odklejonej

  • Fotografia odklejona - Kreowanie Nowej Rzeczywistości. Eksploracja fotografii jako medium przekształcającego emocje i rzeczywistość w abstrakcyjne dzieła sztuki.
  • Fotografia odklejona to zaproszenia do milczenia. Refleksja nad fotografią jako narzędziem kontemplacji i wyrażania niewyrażalnego.
  • Upodobanie. Esej o osobistym związku autora z fotografią jako formą artystycznego wyrazu.
  • Historia mojego życia. Rozważania nad subiektywną naturą wspomnień i ich wpływem na postrzeganie rzeczywistości.
  • Narcystyczne oko. Analiza spojrzenia na świat przez pryzmat doświadczeń i wspomnień.
  • Brzmienie obrazu. Poszukiwanie prawdy i metafizycznych znaczeń w obrazach fotograficznych.
  • METAFOtogRAfia. Związki między metaforą a fotografią w kontekście edukacyjnym i artystycznym.
  • Synteza spojrzeń. Nadfotografia jako sposób budowania unikalnych wyobrażeń o świecie.
  • 39 emocji. Nadfotograficzny obraz miasta jako zapis emocji i przeżyć autora.
  • Echo. Albumy nadfotograficzne z Gliwic jako refleksja nad pandemią i izolacją.
  • Świat jest obrazem. Fotografia jako narzędzie rekonstrukcji wyobrażeń i wspomnień.
  • Szklane domy. Krytyka uniformizacji współczesnej fotografii i jej wpływu na społeczeństwo.
  • Akord. Nadfotograficzny obraz Świdnicy inspirowany twórczością Marca Chagalla.
  • Klucz. Rozważania nad niewidzialnymi aspektami fotografii i ich wpływem na odbiorcę.
  • Cudowność. Nadfotografia jako metoda wyrażania emocji i tworzenia interpretacyjnych opowieści.
  • Spojrzenie. Album fotograficzny jako zapis zdumienia i refleksji nad światem.
  • Wielkie piękno. Fotografia jako droga do harmonii, wolności i zrozumienia.
  • Strata. Esej o minimalizmie i nadrealności w fotografii odklejonej.
  • Świat jako obraz. Refleksja nad rolą obrazów w doświadczaniu i rozumieniu świata.
  • Pierwsza postpandemiczna wycieczka jurajska. Fotografia jako sposób na uchwycenie świata zmysłów i wrażeń w czasach pandemii.
  • Świat bez kształtu. Rozważania nad dekonstrukcją rzeczywistości w obliczu pandemii oraz jej odbiciem w fotografii.
  • Rekonstrukcja. Esej o ulotności pamięci i niemożliwości powrotu do przeszłości, zilustrowany fotografią.
  • Koncert w sanatorium. Refleksja o subtelności piękna i odseparowaniu w czasach pandemii.
  • Odrodzenie Wenus. Metaforyczne spojrzenie na sztukę w codziennym życiu jako sposób na odrodzenie w trudnych czasach.
  • Lustro czy okno. Analiza fotografii jako medium, które odbija wnętrze twórcy i pokazuje rzeczywistość.
  • Refleksja. Esej o prawdzie obrazu i jego roli w ukazywaniu niewidzialnego.
  • Po drugiej stronie ekranu. Rozważania nad zatracaniem granic między rzeczywistością a wirtualnym światem.
  • Światło ekranu. Opowieść o wirtualizacji rzeczywistości podczas pandemii i jej wpływie na ludzkie doświadczenie.
  • Ostatni brzeg. Wizja alternatywnej rzeczywistości jako odpowiedź na lęki i niepewność.
  • Rysunki rudzkie. Album fotograficzny z Rudy Śląskiej jako zapis zmieniających się czasów.
  • Zorza. Esej o transformacji zjawisk w przedmioty i odwrotnie za pomocą fotografii.
  • Fotografia jest bełkotem. Refleksja nad fotografią jako muzyką, która wzbudza emocje bez użycia słów.
  • Dusza i ciało. Symboliczne spojrzenie na światło jako duszę i ciało fotografii.
  • Obraz przywieziony z podróży. Rozważania nad esencją fotografii odklejonej i granicą między prawdą a fikcją.
  • Wiatr. Uniwersalność obrazu fotograficznego, który staje się osobistym doświadczeniem dla odbiorcy.
  • Aparat jako narzędzie namysłu. Esej o zwolnieniu w fotografowaniu i poszukiwaniu głębszego sensu w każdym zdjęciu.
  • Obraz jest wszystkim. Refleksje nad światem obrazów jako sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością.
  • Szkielet. Widzialności Fotografii Odklejonej. Analiza abstrakcji i mimetyzmu w fotografii jako podstaw do budowania nowatorskich wizji artystycznych.
  • Dwie drogi. Refleksja nad różnymi podejściami do fotografii: poszukiwanie ważnych tematów lub odkrywanie piękna w ulotnych momentach.
  • Wszystko jest możliwe. Esej o interpretacyjnej naturze fotografii cyfrowej i jej oderwaniu od materialnej rzeczywistości.
  • Pamiętnik z Bratysławy. Krytyczne spojrzenie na uniformizację współczesnych miast, kontrastowane z unikalnością osobistych doświadczeń.
  • Świat cyfrowy. Rozważania nad granicami między światem cyfrowym a analogowym i ich wpływem na nasze postrzeganie rzeczywistości.
  • Wycieczka Szlakiem Warowni Jurajskich. Fotograficzna podróż po jurajskich krajobrazach, ukazujących piękno codzienności i ulotnych emocji.
  • Weduta – pejzaż miasta, pejzaż duszy. Harmonia między miejską geometrią a osobistą wrażliwością autora, ukazana w fotografiach miejskich pejzaży.
  • Weduta mikołowska. Album fotograficzny jako wyraz zachwytu nad interpretacyjną różnorodnością miejskich krajobrazów Mikołowa.
  • W poszukiwaniu białego wieloryba. Alegoryczna opowieść o samotnej drodze życia i poszukiwaniu miłości, zawarta w fotografii górskiego krajobrazu.
  • Pejzaż romantyczny. Analiza krajobrazu fotograficznego jako katalizatora wspomnień i emocji, podkreślającego indywidualną wrażliwość twórcy oraz odbiorcy.
  • Dlaczego moja fotografia jest odklejona? Wyjaśnienie filozofii „Fotografii Odklejonej” jako medium oderwanego od mimetyczności, skupiającego się na abstrakcji i emocjonalnym przekazie.
  • Fotografia, która odkleiła się od rzeczywistości. Refleksja nad cyfrową fotografią, która uwolniła się od materialnej rzeczywistości, umożliwiając kreowanie alternatywnych wizji artystycznych.
  • Czy Henri Cartier-Bresson się mylił? Krytyczne spojrzenie na koncepcję „decydującego momentu” w fotografii, redefiniujące jej znaczenie w kontekście procesu twórczego i emocji odbiorcy.
  • Co sobie myślał fotografujący? Analiza Fotografii Odklejonej jako medium przekazującego opinię autora o rzeczywistości poprzez abstrakcję i osobistą interpretację.
  • Co ma do powiedzenia fotografia odklejona? Refleksja nad postmodernistycznym charakterem Fotografii Odklejonej, która czerpie zarówno z tradycji, jak i nowych technologii, tworząc unikalne światy obrazu.
  • #fotografiaodklejona - postulat. Definicja Fotografii Odklejonej i jej czterech widzialności, które przekraczają granice tradycyjnego obrazu fotograficznego.
  • Widzialność autora. Esej o tym, jak osobowość i doświadczenia autora znajdują odzwierciedlenie w unikalnej abstrakcji obrazu fotograficznego.
  • Widzialność aparatu. Rozważania nad technologiczną specyfiką widzialności aparatu, która odróżnia fotografię od innych form obrazowania.
  • Widziadło. Analiza roli fotograficznej abstrakcji w tworzeniu wieloznacznych interpretacji, które odrywają obraz od rzeczywistości.
  • Uczynić widzialnym. Refleksja nad procesem artystycznym, który pozwala przekształcić niewidzialne emocje i idee w obrazy przemawiające do odbiorcy.
  • Sztuka nad wszystkie sztuki. Rozważania o sztuce jako uniwersalnym języku komunikacji przekraczającym granice czasu i kultury.
  • Prawda nie istnieje. Esej podważający istnienie obiektywnej prawdy w fotografii, ukazując ją jako subiektywną interpretację twórcy.
  • Fotografia na miarę naszych czasów. Analiza ewolucji fotografii jako medium dostosowanego do wymogów współczesnej technologii i społeczeństwa.
  • Mozaika tauryjska. Rozważania nad złożonością współczesnego świata, przedstawionego w fotograficznych zestawieniach jako wielowymiarowa mozaika.
  • Archipelach myśli swobodnych. Esej o wolności twórczej w fotografii, umożliwiającej wyrażanie najgłębszych emocji i idei bez ograniczeń formalnych.
  • 6 wariacji geometrycznych. Refleksja nad poszukiwaniem form i treści w fotografii, porównanych do wariacji muzycznych.
  • Sonata suprematyczna. Analiza podobieństw między kompozycją muzyczną a fotograficzną w kontekście emocji i doznań.
  • Fotografia odklejona: Sztuka reinterpretacji codzienności. Esej o tworzeniu uniwersalnych emocji i doznań poprzez przekształcanie codziennych przedmiotów w abstrakcyjne obrazy.
  • Dziełem sztuki jest doznanie. Podkreślenie roli emocji i intuicji w tworzeniu Fotografii Odklejonej jako medium artystycznego dialogu.
  • Portret bez głowy. Rozważania nad naturą portretu fotograficznego, jego subiektywnością i ograniczeniami w oddaniu prawdy o osobie.
  • Znalezisko fotograficzne. Porównanie aktu fotografowania do gestu zasłaniania i odkrywania rzeczy, wzbudzającego ciekawość i interpretację.
  • Rzeczywistość nie istnieje. Filozoficzne rozważania na temat subiektywności rzeczywistości i roli fotografii w jej przedstawianiu.
  • Fotografia odklejona. Fotografia odklejona to forma sztuki, która uwalnia się od naśladowania rzeczywistości, zapraszając odbiorcę do świata emocji i wyobraźni, gdzie obrazy są nieograniczoną przestrzenią interpretacji.
Łukasz Cyrus, 2025
Wpisz swój e-mail:

niedziela, 3 lutego 2019

NADFOTOGRAFIA - Pejzaż odklejony

Wystawa fotografii odklejonej Klubu Fotograficznego "Źródło"


Serdecznie zapraszam w imieniu swoim i kolegów z Klubu Fotograficznego "Źródło" na wernisaż wystawy Fotografii odklejonej pt. "NADFOTOGRAFIA - Pejzaż odklejony". Wernisaż połączony będzie ze spotkaniem autorskim, które będzie świetną okazją do rozmów, zapoznania się z artystami i ich twórczością.


Wernisaż: 8 lutego 2019 roku. Godzina 18:00. Galeria za Szybą - MDK "Koszutka" fila "Dąb".

Podczas wernisażu i spotkania z autorami nie zabraknie miłej atmosfery i tradycyjnego już u nas poczęstunku.

Kuratorem wystawy jest Krzysztof Szlapa.

O wystawie "NADFOTOGRAFIA - Pejzaż odklejony".

"Nadfotografia" to snucie fikcyjnych, fantastycznych, bądź całkiem poważnych opowieści opartych na "Akordach" - zestawach skonstruowanych z obrazów Fotografii odklejonej.

"Nadfotograficzne" obrazy Fotografii odklejonej powstają w oparciu o automatyzm psychiczny. Zestawione w "Akord" współbrzmią, by objawić widzialność inaczej niewidzialną - opowieść, która nie wypływa z pojedynczych zdjęć, lecz unosi się nad fotografiami za sprawą brzmienia "Akordu".

"Akord" jest dziełem dialogicznym, które podatne jest na nieskończoną liczbę interpretacji. My opowiadamy, Ty odczytujesz.

Fotografia odklejona, "Nadfotografia" i "Akord" są autorskimi pomysłami Łukasza Cyrusa wcielonymi w życie przez działalność członków Klubu Fotograficznego "Źródło" - Aleksandra Orszulika, Bartosza Kloska, Krzysztofa Stryja i Łukasza Cyrusa.

Łukasz Cyrus, 2019

NADFOTOGRAFIA - Pejzaż odklejony. Wystawa fotografii odklejonej Klubu Fotograficznego "Źródło". Katowice, 2019.
Klub Fotograficzny "Źródło". fot. K. Myszkowski.

niedziela, 3 stycznia 2021

Czarne światło

Zaproszenie do wspólnego działania twórczego


Fotografia jest jak jaskinia Platona. Kiedy wpuścić do niej promyk światła, jaskinia ożywa, powstają obrazy, rodzą się światy. Wątła smużka światła przemienia przestrzeń pustą i czarną w pełen życia świat obrazów.

Zupełnie jak w kinie, podczas seansu - o losach bohaterów wiemy tyle, ile ujawnia obraz. Wątła smużka światła odbita od ekranu wypełnia widza światłem, rozjaśnia umysł inaczej czarny i pusty, przemienia go w pełen życia i znaczeń świat obrazów.

Oglądający fotografię jest jak widz w kinie, jak mieszkaniec jaskini. Rozumie tylko tyle, ile odczytał z obrazu na ścianie. Światło, które ożywia obraz, jeśli zbyt jasne, prześwietli zdjęcie, oślepi widza, porazi umysł. Zbyt ciemne, nie rozjaśni mroku. Światło obrazu musi być dobre. Dobre światło to czarne światło.

Niezwykły instrument - camera obscura, niczym demiurg, odmierza właściwą porcję czarnego światła. W świecie obrazów jest siłą sprawczą - stwarza, rozjaśnia lub okrywa mrokiem. Sam pozostaje w cieniu. Wsłuchajmy się w ciche słowa demiurga, sfotografujmy jego gesty, poznajmy jego znaki, odkryjmy ukryte oblicze. Zbierzmy kolekcję czarnych obrazów.

Według Derridy, każda fotografia przedstawia słońce i jest przestrzenią skrywającą cząstkę jego energii. Odwróćmy sytuację. Uchwyćmy cząstkę energii demiurga. Sfotografujmy czarne światło.

Serdecznie zapraszam do wspólnego działania twórczego w ramach projektu artystycznego pt. "Czarne światło".

Celem projektu jest stworzenie kolekcji obrazów abstrakcyjnych powstałych poprzez rejestrację sygnałów pochodzących z medium - cyfrowego aparatu fotograficznego, a także poprzez podjęte na zapisanym obrazie działania dostępne wyłącznie dla fotografii cyfrowej.

Projekt ma na celu uzyskanie obrazów unikalnych dla fotografii cyfrowej, stworzonych za pomocą jej jedynie dostępnych środków, a tym samym ujawnienie śladu pozostawionego przez cyfrowe medium fotograficzne w każdym wykonanym za jego pomocą zdjęciu.

Projekt ma na celu ujawnienie tego, co w Fotografii odklejonej nazywam "Widzialnością aparatu".


Projekt jest otwarty dla wszystkich fotografujących. Można zapraszać znajomych.

Jeśli chcesz wziąć udział w projekcie Klubu Fotograficznego "Źródło" pt. "Czarne światło", wykonaj zdjęcie zgodnie z poniższą instrukcją:
  • Zamknij dekielek obiektywu.
    Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
    Czarne światło - instrukcja.

  • Ustawienia zapisu zdjęcia:
    • Zapis zdjęcia: JPEG.
    • Rozmiar zdjęcia najmniejszy.
    • Jakość zapisu najwyższa.
      Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
      Czarne światło - instrukcja.

  • Ustawienia aparatu:
    • Redukcja szumów wyłączona.
      Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
      Czarne światło - instrukcja.

  • Parametry ekspozycji:
    • Balans bieli automatyczny.
    • ISO najwyższe.
    • Wartość przysłony najwyższa.
    • Czas naświetlania 30 sekund.
      Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
      Czarne światło - instrukcja.

  • Wykonaj zdjęcie.
    Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
    Czarne światło - instrukcja.

  • Rozjaśnij zdjęcie o 2EV w programie graficznym.
    Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
    Czarne światło - instrukcja.

  • Zapisz zdjęcie zgodnie ze wzorem:
    • czarne-swiatlo-nazwa-aparatu-imie-nazwisko
      Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
      Czarne światło - instrukcja.

Wyślij zdjęcie korzystając z formularza dostępnego w linku:

Czarne światło - zaproszenie do wspólnego działania twórczego. Fotografia odklejona. Klub Fotograficzny "Źródło". Łukasz Cyrus, 2020.
Czarne światło. fot. Łukasz Cyrus, 2020.

Prace konkursowe oglądać można:

FACEBOOK
INSTAGRAM
GALERIA
BLOG

Łukasz Cyrus, 2020
Wpisz swój e-mail: